Hyde Park 2006

Zapisane na zawsze wątki forum.

Postprzez M.C. Pt, 29.12.2006 18:44

CA-NA-DA! HP.

Pije kawe w teczowym kubku, recznie malowanym, wkleic?

Na SWIETYM CZWARTYM miejscu plasuja sie oczywiscie wszystkie wierszenki pana Tomka!!!! Hi hi hi.

A Druhnom to ja zycze samych dziewiatek w Roku Swini, hi hi. Dobre! Nic wiecej nie mowie przez skromnosc. Och co to bedzie za rok....hi hi. To moze by tak zastapic swieta CZWORKE bardziej swieta DZIeWIATKA? No, co kto pyta (nie)bladzi, no!

Odnosnie CA-NA-DY to bylam na wlasciwym tropie, phi. Wiadomo, Trzynastko, ze z Chicago blizej do CA-NA-DY niz CA-LI-FO-RNIA, phi. Danuto, a gdzie w CA-NA-DZIE jezeli mozna spytac?

No to chwilowo spadam. LABA Druhny LABA.
Avatar użytkownika
M.C.
 
Posty: 3816
Dołączył(a): Cz, 03.03.2005 22:15
Lokalizacja: Redwood City, CA

Postprzez M.C. Pt, 29.12.2006 20:07

MarysiuES,

z okazji pieknej rocznicy, zycze Ci zeby przyszly rok podarowal Ci wiecej czasu dla samej siebie. I zeby "okolicznosci" na tym nie ucierpialy. Wierze ze to jest mozliwe. Dolaczam Chagalla.
Avatar użytkownika
M.C.
 
Posty: 3816
Dołączył(a): Cz, 03.03.2005 22:15
Lokalizacja: Redwood City, CA

Postprzez MarysiaES* Pt, 29.12.2006 23:53

Dziekuje za wszystkie zyczenia i prezenty...wzruszylam sie bardzo ...bardziej niz w dniu jubileuszu kiedy przyjaciele zrobili nam niespodzianke z medalami.

Emciu musze w koncu miec czas dla siebie moze sie uda to tylko zalezy ode mnie....''okolicznosci '' nie ucierpia sa na pierwszym miejscu w moim domu.

wszystkie prezenty schowalam sowie na pamiatke ;-)
Dobranoc...do jutra.
Avatar użytkownika
MarysiaES*
 
Posty: 384
Dołączył(a): Śr, 04.10.2006 13:37

Postprzez M.C. So, 30.12.2006 00:15

Powodzenia Marysiu!

No to jeszcze dokleje jedna piekna wierszenke bez tekstu (Maszmunie dzieki za inspiracje!)

Twoja postać
muzyka Marek Grechuta
słowa Tadeusz Miciński Józef Czechowicz

Wśród drzew schylonych o północy
wśród jasnych widów złego mroku
coś się przemienia w naszej mocy
ktoś się porusza z naszym krokiem

kiedy tak idziesz w szumnej szacie
a wiatr ją targa i rozwiewa
nie bój się ty nie idziesz sama
chodzą wraz z tobą wszystkie drzewa

ziemia jak echo minionych dni grające w borze
a nasze cienie wśród martwych pni wieszają zorze
dziwnie się srebrzysz aniele mój w tęczowym piórze
nade mną góry, wieżyce miast
nade mną...

błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać, jasna postać
taką cię znam taką cię znam

błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp,
i twoja postać jasna postać
taką cię znam taką cię znam

Miła moja chylą się żółte mlecze
w doliny napływa gór cień
cichy odwieczerz
już późno już późno już późno

Miła moja trudno z miłości się podnieść
a jeszcze ciężej od złych nowin
gdy patrzą na nas w ciemnym nowiu
chłodniej chłodniej boisz się

Nie ma się czego bać nie ma się czego bać
to tylko księżyc idzie srebrne chusty prać,
to tylko cicha trawa, trawa wśród kamieni
i wiesz ludzie ludzie są dziećmi dużemi

Błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać jasna postać
taką cię znam taką cię znam

Błękitne szerokie okna
i jasne smugi od lamp
i twoja postać jasna postać
taką cię znam taką cię znam.


Hi hi i wersje undegrandowa. No co, nie bede zalowac wierszenkom tekstu w Starym Roku!


Wśród drzew schylonych o północy (WICHURA!!! Drzewa chyla sie z pokora przed Nowym Rokiem pelnym dziewiatek!)

wśród jasnych widów złego mroku (Druhny JA Wam zycze tylko dobrych snow! Moga byc o Snieznej Sowie.)

coś się przemienia w naszej mocy(ACHA! Z kazdym dniem przybywa mocy! Dobre wino i drozdze!)

ktoś się porusza z naszym krokiem (nieeee, to tylko rytm tanca!)

kiedy tak idziesz w szumnej szacie (HANBOK Maszmunie, Hanbok!)

a wiatr ją targa i rozwiewa (SAM-BA!)

nie bój się ty nie idziesz sama (Alberta chce wiedziec, czy mozna byc rownoczesnie razem i osobno...)

chodzą wraz z tobą wszystkie drzewa (pierwsze ruszyly za Druhna Bronka brzozy)

ziemia jak echo minionych dni grające w borze(Druhny slysza? To graja wszystkie wierszenki z ubieglego roku? Las sie ich nauczyl na pamiec!)

a nasze cienie wśród martwych pni wieszają zorze(albo i tecze a la Druhna Duska!)

dziwnie się srebrzysz aniele mój w tęczowym piórze(aaaaa, to tylko wracaja Anielice niosa srebnych pasterzy do teczowych owiec)

nade mną góry, wieżyce miast(juz za moment juz za chwile, tr la la)

nade mną...(...sufit z kutia)

błękitne szerokie okna(a ten blekit to podswietlony troche SLONCEM, hihi)

i jasne smugi od lamp(swieczek z choinkowego swiecznika Trzynastki!)

i twoja postać, jasna postać(to Druhny tancza pod stolem tango notturno w basku swiec)

taką cię znam taką cię znam(Alberta chce wiedziec ile lat swietlnych trzeba zeby kogos NAPRAWDE poznac?)

błękitne szerokie okna (aaaaa, bo to odbija sie w nich wielka woda!)

i jasne smugi od lamp,(Hobbity znowu hustaja sie na choince, udaja ze sznur od swiatelek to liany w dzungli)

i twoja postać jasna postać (Teremi, czy ta Twoja krotka kreacja sylwestrowa ma cekiny jak na Cyganke przystalo?)

taką cię znam taką cię znam (przypomnialo mi sie ze musze wyrobic nowy paszport, ufff)

Miła moja chylą się żółte mlecze (to Jez sowie skubie zolte mlecze, bo Ewa zjadla mu wszyskie jablka, hi hi)

w doliny napływa gór cień (no i znowu maMY CA-lifornie, phi)

cichy odwieczerz("odwieczerz" tez byla KOBIETA! Za ladne slowo zeby go oddac facetowi, eh?)

już późno już późno już późno (acha, konczy sie Stary Rok)

Miła moja trudno z miłości się podnieść(ale po co sie podnosic skoro juz jest podloga? Maszmun mowi, ze podloga jest CLASSIC!)

a jeszcze ciężej od złych nowin(w roku 2007 nie bedzie zlych nowin! Podpisano Wasz Jasnowidz!)

gdy patrzą na nas w ciemnym nowiu(....ach TO spojrzenie....)

chłodniej chłodniej boisz się (na chlod wystarczy szalik, ogrzewana podloga, skarpety z nowozelandzkiej welny/a to w K-R juz nie ma owiec?/)

Nie ma się czego bać nie ma się czego bać (oczywiscie ze jest sie czego bac! Dlatego sa Halloweeny!)

to tylko księżyc idzie srebrne chusty prać,(jezeli te chusty sa z jedwabiu to chyba lepiej dac je do organicznej pralni chemicznej)

to tylko cicha trawa, trawa wśród kamieni(....uhmmmm....jak mi dobrze w tym wersie. Biore go!)

i wiesz ludzie ludzie są dziećmi dużemi (hi hi, opowiedzialam kiedys mojemu P. na czym polegaja wierszenki i teksty. Hi hi, troche Go zatkalo a jak juz przemowil to powiedzial "to.....Wy.....sie....tak......bawicie....? PHI.)

Błękitne szerokie okna (Sciana, czy przez zielone okna z ryzem w Kredensie widac blekit nieba?)

i jasne smugi od lamp(a moze to od kurzu? Alberta znowu zgubila sciereczke do kurzu...)

i twoja postać jasna postać(jasne ze JASNA bo, bo, bo, bo.....pelna niegasnacej nadziei!)

taką cię znam taką cię znam(no pewnie ze taka, jutrzniowa, noworoczna, wszystkie cienie ukryte za ciemnymi okularami)

Błękitne szerokie okna(otwarte! Czujecie ten wiatr?)

i jasne smugi od lamp (nieeee, to latarnia morska na Bezludnej!)

i twoja postać jasna postać (JEDYNA i PRAWDZIWA! Czek. Wyryte w metalu!)

taką cię znam taką cię znam.(a czego sie jeszcze nie zna to moze sie pozna, hi hi. I to jest PUENTA.)

Spiew GTurnau + (Emcia oczywiscie tez spiewam!)

PA Druhny. Dobrego Nocodnia!
Avatar użytkownika
M.C.
 
Posty: 3816
Dołączył(a): Cz, 03.03.2005 22:15
Lokalizacja: Redwood City, CA

Postprzez teremi So, 30.12.2006 16:06

Witam Druhny - "nowego" komputera nie mam a stary musiałam przyjąć z przeprosinami (coś nie gra z karta sieciową w tym nowym) ale przy okazji dowiedziałam się, że komputer jest starszy niż myślałam i już mu sił i możliwości brak, troszkę się poduczyłam w obsłudze a najwazniejsze jednak było życie towarzyskie temu towarzyszące.
Okazało sie, że najlepszym nauczycielem języka obcego są dzieci i było bardzo miło i sympatycznie.
Zacznę więc od remenentów

witaj Danuto green z odległej Kanady i nie dziw się, że Sowa boi się niedźwiedzi, które teraz zamiast w Polsce spać polują na sowy m.in. w ramach życia rozrywkowego w lesie.
Też czekam na urlopowe zdjęcia

Sowa - spal tylko zółte kalendarze a te inne zachowaj ku pamięci. Ja wczoraj jeszcze nie wyrzuciłam kalendarza z 2005 r., bo pomyślałam że może się przydać zgodnie z Emci wskazówkami a tylko poprzepisywałam wszystko do kalendarza na 2007 rok. Ten wiszący już jest ustawiony na 01 stycznia a co lubię wybiegać w przyszłość.
Oczywiście, że wiem na czym polega różnica pomiędzy "PUB" a "kawiarnia" - w "PUB" można pić piwo w kuflu a w "kawiarnia" nie - sprzątanie po piwie to przyjemność a bez piwa to dopiero są przeboje.
Baw się jednak tam gdzie chcesz tylko dlaczego jeszcze nie ma relacji z wczorajszego szampańskiego dnia? nie było przebojów?

Emcia cztery powody do dedykacji? i to takie? przyjmuje bez mrugnięcia okiem hi hi wszystkie nawet bardzo mi się podobają
Czy we Włoszczowie jest cyrk? skora zatrzymuje się inter city to JUŻ jest cyrk a i powód do moich po"pis"ów artystycznych.
Oczywiście ja skracałam dół sukienki, czyli część z aksamitu a góra z cekinami była bez skracania - oj żal mi jej teraz - mogłabym ... powiesić na choince np.

¦ciana w celu przyklejenia Sowy do rury to przyda się raczej taśma klejąca a nie klej. Klej może dobrze nie trzymać. Oczywiście to jest rura obrotowa i wirująca (taka na kółkach).
a czy w Sowę na rurze będzie można rzucać Emciową kutią? jak się przyklei - to na szczęście

Marysiu dzieki za tekst i Twoje słowa - bardzo dziekuję, że tu jesteś

MarysiuEs ho ho taka rocznica i to przepraszam wciąż ten sam? - wklejaj ten przepis jak wytrwać 35 lat. Gratuluję obu połówkom tego stadła.

Bromba o jakim Ty samobójstwie piszesz toż to miał być wyłącznie cyrkowo-sylwestrowy popis Sowy.
Trzeźwy kominiarz? to jak on tak na trzeźwo nie spadł z dachu acha no i wcześniej tam wszedł.

Duśka Trzynastka ma rację - Ty to masz tęczowe życie

Maszmunku jak z tego wynika to przez embargo na laptusiu T. Ciebie tu nie będzie chwilowo? - mogę poszlochać?

Trzynastko chyba juz pisałam, że teraz to mogę tylko pisać do Ciebie poprzez strony z kartkami. Zazdroszczę Ci czytania przy kominku - ja moge przy piecu, tez miło i ciepło ale ognia nie widać

No dobrze Druhny - wszystkie, które z różnych przyczyn chwilowo bedą nieobecne ściskam starorocznie. Mój ten mijający rok był dobry, nie wydarzyło się nic tragicznego i to jest najważniejsze. Ja od wielu już lat nie robię żadnych postanowień i może dlatego biorę to co rok mi niesie. Są rzeczy przykre ale i miłe, smutne ale i wesołe, ktoś umiera ale i ktoś się rodzi, jest we mnie żal za tym co było ale i radość z tego co będzie, tak więc jak w piosence jest to bilans na zero, to zero z plusem.
Teraz juz znikam ale wróce tu dziś wieczorem - może jakieś wspólne gadanie?
Avatar użytkownika
teremi
 
Posty: 3669
Dołączył(a): Śr, 02.03.2005 09:41
Lokalizacja: Elbl

Postprzez GrejSowa So, 30.12.2006 21:39

Witaj Teremi oraz ktokolwiek tu jest...

Relacji z wczorajszego dnia nie ma i nie będzie, bo on, niestety, zupełnie nie był szampański, a wręcz przeciwnie. I to nie tylko dlatego, że nie wypiłam ani kropli szampana... Przebojów też nie było..a te, które były, nie nadają się do HP…Eh, szkoda gadać, no, już...było, minęło...

A tak poza tym, to szalenie pracowity koniec roku...ale nie na robocie, tylko w życiu...

W sprawie rury...z braku kleju lub taśmy klejącej to Druhnom podpowiem, że można Sowę na rurze oblać wodą i wystawić na balkon, bo jest chyba mróz...(spoko, z rurą nie będę skakać, głupia nie jestem) i będzie tzw. "efekt języka ¦ciany", czili przymarznę sowie do rury i mają Druhny ze mną spokój do wiosny, do pierwszych roztopów. Może być..? Wszelkie obroty i wiry odpadają, bo mnie od tego mgli. W Sowę na rurze można rzucać czym się chce. Siatki zabezpieczającej, jak na Blues Brothers, nie przewiduję. Niech sowie Druhny użyją, proszę bardzo! Znieczulam się powoli, acz skutecznie, cokolwiek to znaczy…Wasze zdrowie!!!

Ja też nie wiem, o jakim samobójstwie pisze Bromba...wszystko chyba przez Gloomy Sunday, którą ostatnio wkleił Maszmun, i pooooszłoooo...Przecież ja mówiłam wyłącznie o skakaniu! A na dole, o ile mi wiadomo, to stoi trampolyna, no chyba, że się mylę...?

Spadam, bo sprawy...postaram się być później...A tak w ogóle, to chcę Druhnom powiedzieć, że stojąc wobec całkowicie nowej dla siebie sytuacji życiowej, zupełnie nie wiem, nie umiem przewidzieć co zrobię, powiem itp…a zatem niczego też nie mogę Druhnom obiecać...proszę o zrozumienie i wybaczenie...Próbuję się zebrać w sowie i rozkręcić, ale ciężko...Na pewno to mogę obiecać życzenia, o ile strona wcześniej nie padnie, bo strasznie dzisiaj wolno chodzi...

Na zrazie…

P.S. A licznik znów wariuje...179 osób na stronie...akurat!!!
GrejSowa
 
Posty: 6297
Dołączył(a): N, 27.02.2005 17:55
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez teremi So, 30.12.2006 22:36

Witaj Sowa
wiedziałam, że na Ciebie dzisiaj mogę liczyć. No trudno z tymi wczorajszymi życiowymi przebojami.
Rzucać to my bedziemy w Ciebie w celach konsumpcyjnych żebyś na tej rurze nie padł - wszak Emciową kutią będziemy rzucać (a kutia mniam mniam), chyba że nie lubisz to ewentualnie podaj inne menu.
Trmpolyna oczywiście stoi i czeka a kilku surgerów tez w pogotowiu jakby się Druhnie-Sowie noga omskła.
No masz rację, że na stronie wariuje wszystko, nie mogłam wejść a teraz ponad 500 osób ale prawdobodobnie dopada takie strony mnóstwo szaleńców komputerowych ze spamami i od tego rzekomo to wszystko (tak padła moja słuzbowa strona - może to i dobrze ale ile będę miała roboty jak naprawią?).

Tak sobie pomyślałam, że ten tekst będzie częściowo stosowny:

"Ta ostatnia niedziela"

Teraz nie pora szukać wymówek
fakt, że skończyło się
dziś przyszedł inny, bogatszy i lepszy ode mnie
i wraz z Tobą skradł szczęście me
Jedną mam prośbę, może ostatnią
pierwszą od wielu lat
daj mi tę jedną niedzielę
ostatnią niedzielę
a potem niech wali się świat.

Ta ostatnia niedziela
dzisiaj się rozstaniemy
dzisiaj się rozejdziemy
na wieczny czas
To ostatnia niedziela
więc nie żałuj jej dla mnie
spojrzyj czule dziś na mnie
ostatni raz.

Będziesz jeszcze dość tych niedziel miała
a co ze mną będzie - któż to wie...

To ostatnia niedziela
moje sny wymarzone
szczęście tak upragnione
skończyło się.

Pytasz co zrobię i dokąd pójdę
dokąd mam iść ja wiem...
dziś dla mnie jedno jest wyjście
ja nie znam innego
tym wyjściem jest no mniejsza z tem
Jedno jest ważne - masz być szczęśliwa
o mnie już nie troszcz się
lecz zanim wszystko się skonczy
nim los nas rozłączy
tę jedną niedzielę daj mi

To ostatnia niedziela...
(śpiewał Mieczysław Fogg)
Avatar użytkownika
teremi
 
Posty: 3669
Dołączył(a): Śr, 02.03.2005 09:41
Lokalizacja: Elbl

Postprzez MarysiaES* So, 30.12.2006 23:32

Witaj HP,

minal kolejny pracowity dzien, moze troszke odpoczne tu w kaciku. Jeszcze jutro kilka godzin i zacznie sie nowe...jakie bedzie?...napewno dobre. Ja nigdy nie narzekam nauczylam sie przyjmowac z pokora to co los niesie. Nauczylam sie tego wiele lat temu . Na rozmaite sprawy wplywu nie mamy zadnego wiec trzeba starac sie z usmiechem isc naprzod. Latwo sie to wszystko mowi trudniej wykonac...co ?...Druhny? Oj...czasem doly ostre lapia.
W przyszlosc nie wybiegam nigdy , nie planuje na zas- zostalo mi to po pewnych zyciowych przejsciach. Stare kalendarze wywalam...chociaz / pewnie z racji wieku/ coraz czesciej wracam do wspomnien.
Teraz tez w zwiazku z jubileuszem wracalam...i tak sowie ukladalam swoje przemyslenia. Hmmm....Pani Zgodna troche zamknieta w sobie ''wariatka'', w roznych sytuacjach czesto myslaca irracjonalnie i zawsze racjonalnie myslacy,twardo stojacy na ziemi Pan Zgodny ,otwarty do ludzi czasem za bardzo. Zainteresowania tez mamy inne. Uzupelniamy sie zapewne. Ciesze sie ze dawno temu trafilam na Pana Zgodnego...

No nie.. rozpisalam sie jak ...i to sama prywata a feeee.

Sowa my Cie hibernowac nie bedziemy o nie. Co by to bylo za HP z zamrozona Sowa? Ja sowie tego nie wyobrazam.

Spadam...pozdrawiam wsie Druhny ...Pani Zgodna...hihi/bardzo mi sie ta ksywka podoba/
potem bede z zyczeniami moze jutro a moze dzis jeszcze ;-).
Avatar użytkownika
MarysiaES*
 
Posty: 384
Dołączył(a): Śr, 04.10.2006 13:37

Postprzez MarysiaES* So, 30.12.2006 23:35

Teremi czy ty tu jestes?....jeszcze?
Avatar użytkownika
MarysiaES*
 
Posty: 384
Dołączył(a): Śr, 04.10.2006 13:37

Postprzez Agniś So, 30.12.2006 23:49

Dawno nie miałam takiego spokojnego, leniwego końca roku... zawsze były rozliczenia, kończenie, załatwianie rzeczy niemożliwych .... na ostatnią chwilę ..
A teraz jedne sprawy się skończyły, inne zaczną dopiero od stycznia… Mam czas pomyśleć o tym mijającym roku .
Rok zmian, zamieszania, poznawania nowych ludzi, cudownych. Pamiętne miejsca Warszawa, Wrocław, Olsztyn, Kraków .. Niesamowite dni .. Dużo zmian, jak dla mnie zdecydowanie za dużo .. Trochę łez, dużo stresu, sporo szczęścia ;)))

Niech następny rok będzie rokiem stabilizacji, normalnego, spokojnego życia, troszkę łez wzruszenia, dużo zdrowia, i szczypta szczęścia.

Tego życzę całej gromadce z HP i sobie samej na nadchodzący rok !

P.S.
Oj, coś się tutaj zadamawiam – proszę mnie wygonić zanim zapuszczę korzenie ;))
Avatar użytkownika
Agniś
 
Posty: 5771
Dołączył(a): Cz, 21.04.2005 09:15
Lokalizacja: Wrocek

Postprzez duska38 So, 30.12.2006 23:59

Hej!

A ja tak sowie myślę, że bardzo się cieszę z Sowiego dawnego wizerunku...Bardzo Go lubie - i był czas,że "czegóś" mi było brak... Wiem,że to nie potrwa wiecznie- więc siedzem sowie i nacieszam oczyska.

W sprawie odchodzącego Roku - to też mam ogromną pokorę do umykających chwil... Ale dziś z pełną stanowczością mówie - "niech już sowie pójdzie"!!!
Zawsze też robiłam dzikie obrachunki - co wyszło, co się udało, a co było kompletną klapą. Plany,założenia,marzenia - też odłożyłam do lamusa... I z tą pokorą o której już wspomniałam, przyjmuję wszystko co jest, co los daje... Bo życie i tak ma własny scenariusz...

Jutro usiąde cichutko z lampką szampana i cichutko powitam Nowy Rok - otworze mu drzwi na oścież.... niech rządzi - a jaki będzie (?) czas pokaże

Do ponucenia pod prysznicem w poniedziałkowy ranek

Ja jestem nowy rok - ELEKTRYCZNE GITARY

Dzwonek mnie obudził rano wyglądam przez drzwi
nagle nogi mam jak z waty czy to jeszcze mi się śni
jednak się zebrałem w sobie o co chodzi pytam marszcząc groźnie brwi i słyszę

ja jestem nowy rok przynoszę nowe dobre dni

znowu mnie obudził hałas obróciłem na bok się
na ulicy pełno ludzi słońce grzeje w rowie mnie
ktoś podaje mi rękę myśmy już się gdzieś widzieli świta mi
tak bo

ja jestem nowy rok przynoszę nowe dobre dni
on jeszcze raz mi mówi
ja jestem nowy rok przynoszę nowe dobre dni

dozorczyni do mnie rzekła że zamierza uciec z piekła
w nic nie wierzy robi co do niej należy
młoda przedszkolanka mówi że się już w tym wszystkim gubi
straszy niczym teraz wszystkich nas policzy

znowu mnie obudził hałas ktoś dobija się do drzwi
wydostałem się spod stołu czy to jeszcze mi się śni
jednak ktoś za progiem czeka to pomyłka mówię zatrzaskując drzwi
a on tam woła

ja jestem nowy rok przynoszę nowe dobre dni
i jeszcze raz go słyszę
ja jestem nowy rok przynoszę nowe dobre dni
on wcale nie przestaje
ja jestem nowy rok przynoszę same nowe dobre
Avatar użytkownika
duska38
 
Posty: 429
Dołączył(a): Pt, 25.03.2005 16:37
Lokalizacja: Nareszcie - na SWOIM miejscu :)))

Postprzez duska38 N, 31.12.2006 00:02

Agniś! zadomawiaj się... zadomawiaj! Jak już tu posiedziałaś troszkę, to będzie Ci zawsze brakować HP, uwierz mi na słowo :)))
Avatar użytkownika
duska38
 
Posty: 429
Dołączył(a): Pt, 25.03.2005 16:37
Lokalizacja: Nareszcie - na SWOIM miejscu :)))

Postprzez Agniś N, 31.12.2006 00:08

oj, czytam Was nałogowo od bardzooo dawna !
a czyta się cudownie !
i za to dziękuję ;)))
Avatar użytkownika
Agniś
 
Posty: 5771
Dołączył(a): Cz, 21.04.2005 09:15
Lokalizacja: Wrocek

Hyde Park

Postprzez An-dora N, 31.12.2006 00:58

No to konczy sie rok, kolejny, dobry.
A mnie dopadl ten wasz ZARAZ. A wraz ze mna cala moja rodzinke. W sumie, nawet fajnie tak razem chorowac. Kazdy czyta sowie swoja ksiazke, smarkamy na zmiane i wokol lozka rosna gory chusteczek h., czasem ktos przyniesie cos dobrego, to sobie wspolnie kruszymy w lozku, czasem w cos zagramy, kazdy na komende zazywa swoja aspirynke, czasem najda nas takie coraz rzadziej spotykane napady autentycznego (zardzewialego przez chrypke) smiechu, niepowstrzymanego, wlasciwie bez zadnego powodu, za to do bolu brzucha... Razem jakos wszystko robi wiecej przyjemnosci, nawet chorowanie...

Emciu, do nas wlasnie dotarla Twoja Wichura! Siedze sowie kolo okna (bo pod nim kaloryfer) i za kazdym razem jak dmuchnie, to az odskakuje!

Marysiu ES, ech Ty, Pani Zgodna, najlepsze zyczenia. Najfajniejsze zyczenia, ktore dostalismy dawno temu, z okazji naszego slubu, to bylo: „i zebyscie sie mogli razem SZCZESLIWIE ZESTARZEC...” Do dzis mysle, ze to najlepsze, czego mozna ludziom wyruszajacym we wspolna podroz (albo bedacych wlasnie w drodze) zyczyc. Tobie wiec tego tez zycze. Wytrwalosci i milosci, czasem mimo wszystko.

MM, Sowa! Dobrze Ci znowu z Grejs do twarzy!!!!
No co Ty, Sowa, zbieraj sie w sowie i... frrrrrrrrrrrrruuuun! Przeciez po to masz skrzydla...(albo?)

Bronka, ten netoperek to se sam wylecial, my mu tylko otwarlismy okno... A ze nad nami strych, to i zapewne od razu znalazl sowie nocleg, a jak pojde po pranie na gore, to... powroooociiii tuuuuuu....
I na zakonczenie roku - obiecane fragmenty, moze znasz, ja nie znalam a przeczytawszy na dluzsza chwile zamilklam, mam tylko nadzieje, ze zdazylam, bo czytam wlasnie, ze znow sie gdzies wybierasz!:
„...
to byl dobry rok,
naprawde

I.
Bog nie doswiadczyl mnie badziej niz w inne lata.
...
Nad moim domem nie zatanczyl cyklon.
Moich bliskich nie dotknela zaraza.
Ludzie, ktorzy mnie kochali, nadal mnie kochaja. Niektorzy z nich bodaj nawet bardziej.
Ci, dla ktorych zrobilbym wszystko, chcieli ode mnie niewiele.

II
Niszczaca milosc trzymala sie ode mnie z daleka. Dobra byla blisko. Lagodna i niepochwytna. Przesmutna i piekna. Ogromna. Wiem.
Choroby, ktore mialy mnie zabic, zabijaly na razie innych. Wymykalem sie zlym silom, zadzom, udrece. Mniej lub bardziej skutecznie. Choc mrok byl mi znany, „slyszalem” kilka razy szepty aniolow.
...
Uczynilem wiele dobra. Mimo wszystko.
Bolalo mnie tylko wtedy, kiedy mialo bolec. Za to soczyscie, do pierwszej krwi. Na tyle mocno, by mnie zlamac, na tyle milosiernie, by mnie nie zalamac.
...
III
Choc wielokrotnie zasypialem ze scisnietym gardlem rownie czesto budzilem sie zdrowy i silny. Ze sloncem swiecacym mi prosto w twarz.
...
IV
Ci, ktorzy mieli mnie opuscic, opuscili mnie, Ci, ktorzy mieli ze mna pozostac, pozostali; opuszcza mnie nieco pozniej. Byla ze mna i we mnie nieuchronnosc nadziei jak zielona lampka w ciemny zimowy, wieczor.
...”
(x. Sz.)

I tej nieuchronnej nadziei, jak zielonej lampki w ciemna noc Wam na Nowy Rok zycze.
Ania.

PS.4.1
Teremi, bilans „NA ZERO Z PLUSEM”- uwazam, ze to zasluguje na specjalna nagrode. Jesli nie od HP to ode mnie juz ja masz. Twoje podsumowanie roku ma istotne zbieznosci z w/cytowanym wierszem, albo mi sie wydaje?
PS.4.2
Agnis, to prawda, co mowi Duska. HP to po prostu HP. Z calym dobytkiem inwentarza.

Jezu, jak wieje!!!!!!!!
Avatar użytkownika
An-dora
 
Posty: 318
Dołączył(a): Pn, 18.09.2006 15:57

Postprzez duska38 N, 31.12.2006 01:17

BIM,BAM,BIM,BAM,BIM,BAM,BIM,BAM,BIM,BAM,BIM,BAM - Północ NASTAŁA!

Greenw w ten wyjątkowy dzień, Dzień Sylwestrowy, Dzień Twoich urodzin życzę ja Ci - Wszystkiego co się szczęściem zwie! aby każdy Dzień odmierzny był miarą szczęścia i spełnienia, aby ludzie spotykani na drodze przynosili radość, wytchnienie i ukojenie... abyś kładąc się spać pełnym sercem wołała to BYŁ MÓJ DZIEń...kolejny dobry dzień - z całego serca Duśka

Wklejam jeszcze wiersz bliski Twoim myślom :)))

Tak zwykłe, powszednie sprawy,
Takie konieczne zjawiska,
A ich przyczyna i skutek
Nieomal w rozpacz mnie ciska.

Ale mnie wnet odbiegają
Te kłamu zwiastuny i gońce,
Dziś moją prawdą wszechwładną
Zieloność, woń łąki i słońce.

Przenika mnie blask ich i świeżość,
I twoja skalista władza,
O Wierchu, kowany w granicie,
Krew świeżą mi w żyły wprowadza.

Czuję się znowu jak dziecko,
Młodość mi pierwsza powraca,
Weseli mnie dzień ten słoneczny,
Żywiołów raduje praca.

Czuję, że dzisiaj mi skrzydła
Potrójnie się wzmogły, poczwórnie,
Żem gotów na lot się odważyć
Nad te podniebne turnie.

Pytasz się, Wierchu, swym blaskiem
Patrzący do mego wnętrza,
Czy wiem już, że wszystkim jest słońce,
Że to potęga najświętsza?

Wiem dobrze, a jeśli się echem
,Pomrok odezwie dalekiem,
Azali być może inaczej?
Wszak człowiek jest tylko człowiekiem.

O Wierchu, ty Wierchu Lodowy!
I znowu się zwracam do ciebie,
Olbrzymie, rozbłękitniony
Na tym błękitnym niebie.

Jan Kasprowicz
Avatar użytkownika
duska38
 
Posty: 429
Dołączył(a): Pt, 25.03.2005 16:37
Lokalizacja: Nareszcie - na SWOIM miejscu :)))

Hyde Park

Postprzez An-dora N, 31.12.2006 02:29

O, Greenw! Masz na czwarte Sylwester?

...jak zyczenia najlepsze, te urodzinowe, albo noworoczne, jeszcze lepsze moze,
o polnocy gdy skladane, drzacym glosem nie klamane... (stachura)

Dobre zyczenia dla Ciebie.
W prezencie Gory.
Widze, ze je lubisz.
Niestety nie Tatry, daaawno nie bylam. Ale tez wysokie.
Załączniki
alpejska.cisza.jpg
Tam momentami slychac bylo cisze...
Avatar użytkownika
An-dora
 
Posty: 318
Dołączył(a): Pn, 18.09.2006 15:57

Postprzez GrejSowa N, 31.12.2006 10:58

Moje Drogie Druhny...składanie życzeń nie jest moją najmocniejszą stroną, wybaczcie mi więc, ale przecież nie o słowa chodzi...Dziękuję za wszystko, co mnie od Was spotkało w tym roku, zarówno tu, w HP, jak i poza nim. Dziękuję zwłaszcza za ten andergrand, bez którego nie wyobrażam już sowie siebie w HP. Nie sposób tego wszystkiego wymienić, ani tym bardziej opisać ile mi to dało...Więc tylko dziękuję wszystkim Wam razem, oraz każdej z Was z osobna, a "rozwinięcie" chowam sowie w duszy i w sercu, na zawsze.

Życzę Wam, aby Nowy Rok był dla Was pod każdym względem szczęśliwy, dużo szczęścia we wszystkim, na każdy dzień. No i oczywiście, żeby był przebojowy!!! Tak jak Wy!

Pozdrawiam, ściskam w pasie, udanej nocy Sywestrowej, wspaniałej zabawy! Zostawiam Wam butelkę naszego ulubionego trunku. Jedną zabieram ze sową pod sylwestrowy bledzik. Niebieski, żeby nie było! I znikam...będę jak będę...

Greenw - a dla Ciebie oczywiście życzenia tęczowego Nowego Roku, trzymaj się!!!
GrejSowa
 
Posty: 6297
Dołączył(a): N, 27.02.2005 17:55
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ściana N, 31.12.2006 11:40

Cze HP. I KTO znowu bedzie gora? Phi! U mnie juz 18:37...zaraz strzela petardy. A Druhnom w K-R i tym za Wielka Woda to jeszcze daleko do nocy sylwestrowej, PHI. Kangurzyca ma najblizej, ale wlasnie przebywa na becikowym, tfu, chcialam powiedziec bLedzikowym, wiec chyba tutaj nie wpadnie z zyczeniami. No chyba, ze czai sie po katach, zeby odwrocic kota ogonem i powiedziec: "Sciana, a wlasnie, ze to JA jestem pierwsza, a nie ty", hi hi.
Zaraz, aha-czek, ZARAZ, spadam na becikowe, tfu, bLedzikowe. Od wieku prenatalnego nie cierpie Sylwestra i calej tej szopki. Kurnaola i z czego sie tu cieszyc? Co tu swietowac? Dziekuje bardzo. Ja to mam SAM-BE przez caly rok. Ciagle sie cos dzieje. Ostatni dzien roku szanuje zawsze z pokora i cichoscia serca. Cos sie konczy, cos sie zaczyna. Nowy rozdzial. Dzisiaj jestem nie-halo, bo niepotrzebnie przeczytalam wiadomosci i wyszlo mi to, co wyszlo. Powiem to dzisiaj otwarcie: Swiat jest do DUPY (czek-4 litery). Czy mozna sie wypisac ze Swiata? Oddac legitymacje? Przemaszerowac godnie ze sztandarem przed tym NOWYM-CO-IDZIE? Czy mozna zyc sowie na wlasna reke, wedlug wlasnych archaicznych zasad, Prawd Oczywistych? Jesli mozna, to ja wlasnie o to prosze ten Nowy Rok. Z pokora, na kleczkach, z czapka do ziemi.
Kochane Druhny, trzymajta sie i "robta co chceta". Na tym wlasnie polega magia naszego HP, ze mozna tutaj "trzymac sie trampolyny i robic co sie chce". Dziekuje Wam za WSZYSTKO. Ave. Podpisano: Azjatyckie Centrum Dowodzenia Nadzieja.

PS # 4: Wierszenka bedzie ZARAZ. Druhny na dyzurze na rurze poszczekaja troche, co?
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2611
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Postprzez Marysia N, 31.12.2006 12:05

Kochane HP. Miało mnie nie być, a znów jestem...
No, bo przecież HP to Przyjaciel, a ja muszę opowiedzieć Przyjacielowi o pewnej rodzinie. Koniec roku to przecież święto rodziny w kosciele katolickim.
Otóż wczoraj byłam na srebrym weselu naszych bardzo bliskich znajomych. Właściwie to dziś powinno ono być, ale ze względów czysto finasowych impreza odbyła sie wczoraj. Tak, w stanie wojennym, w Sylwestra brali ślub...przepustki dla najbliższej rodziny w 5000 tysiecznym miasteczku....ale to już historia. To juz było...Nasi znajomi, to ci od "Szwajcarów", pisałam juz o nich w HP. A wczoraj dowiedziałam się, jak wyglądała ich tegoroczna Wigilia. I o tym chcę Wam opowiedzieć. Otóż mają oni wspaniałego syna, studenta dziennikarstwa UJ. Chłopak konczy studia w Krakowie, ale "dorabia" w TVN w Warszawie.. Zresztą jest on wszędzie, gdzie coś się dzieje. Gdy była pomarańczowa rewolucja na Ukrainie, oczywiście tam go poniosło, pomimo świat.
W tym roku napisał artykuł do jakiejś tam gazety o bezdomnym Hubercie, którego szukała cała policja w naszym kraju, by go postawić przed sądem za obrazę pana prezydenta. Przy okazji powiedział panu Hubertowi, że zaprasza go do swojego rodzinnego domu na Wigilię. Oczywiście poinformował o tym wcześniej rodziców, którym pomysł niekoniecznie się spodobał. Ale uznali to za głupi żart syna, któremu różne pomysły chodzą po głowie. Jakież było ich zdumienie, gdy na Wigilii pojawił się w rodzinnym domu z dwoma bezdomnymi. Hubertem i Jurkiem. Najbardziej była zaszokowana babcia, 85-letnia kobieta. Wyobrażałą sobie, że wnuk przywiezie brudnych, cuchnących ludzi. A tu przyjechali czyści, trzeźwi faceci. Syn naszych znajomych mówi, że dla tych dwóch ludzi to był nie lada wyczyn, być tego dnia zupełnie trzeźwymi i czystymi. Na początku atmosfera była trochę sztywna, aż do dzielenia się opłatkiem. Poleciały pierwsze łzy....A potem były opowiadania o życiu, o nałogu, o chorobie...Po północy młody dziennikarz odwiozł swoich gości na katowicki dworzec.....Z paczkami pełnymi jedzenia od całej rodziny, z lekarstwami na reumatyzm od babci, by pomogły choremu bezdomnemu Jurkowi..Z ręcznie uszytymi pokrowcami na termofory. To prezent od dziewczyny chłopca dla bezdomnych....
Zastanowiłam się, czy każdy z nas, stawiając pusty talerz na stole wigilijnym jest gotowy na przyjęcie własnie zbłądzonego wędrowca.....

Greenw, spełnienia marzeń!!!!!!


Dosiego Roku!
Oby nie był gorszy!

PS Wczoraj mojej przyjaciółce urodziły się dwie wnuczki, bliźniaczki. Jakże się cieszę. Robiłam na szydełku komplet do chrztu dla jednej dziewczynki, a teraz muszę szybko robić drugi!
Avatar użytkownika
Marysia
 
Posty: 3163
Dołączył(a): Pn, 28.02.2005 12:17
Lokalizacja: Gliwice

Postprzez Ściana N, 31.12.2006 12:46

Wśród drzew schylonych o północy (WICHURA!!! Drzewa chyla sie z pokora przed Nowym Rokiem pelnym dziewiatek!) /Na kolana Wichury, Burze i Kleski. Wprowadzam Nadziejowy Sztandar. Alberta pyta "Czy teraz to CZWORKA i BLUE sa niemodne?" Phi! Prawda Oczywista - moze byc DZIEWIATKA i GREEN, prosze bardzo/

wśród jasnych widów złego mroku (Druhny JA Wam zycze tylko dobrych snow! Moga byc o Snieznej Sowie.) /Bardzo chetnie! Czy mozna sie wpisac na liste chetnych takich snow? PS Wczoraj mi sie snila szubienica. Ktos nad nia mowil po arabsku/

coś się przemienia w naszej mocy(ACHA! Z kazdym dniem przybywa mocy! Dobre wino i drozdze!) /Niech Moc bedzie z Wami, Drogie Winne Druhny/

ktoś się porusza z naszym krokiem (nieeee, to tylko rytm tanca!) /Sowa! Piekny masz emblemat. Czy moge prosic Pania Grejs do TANGA?/

kiedy tak idziesz w szumnej szacie (HANBOK Maszmunie, Hanbok!) /szut ap, Sciana, szut ap, hi hi/

a wiatr ją targa i rozwiewa (SAM-BA!) /wers w klimacie Mashmuna, ekhm...ekhm/

nie bój się ty nie idziesz sama (Alberta chce wiedziec, czy mozna byc rownoczesnie razem i osobno...) /Alberta dostaje sylwestrowo w-czape. Razy dziewiec, zeby nie bylo!/

chodzą wraz z tobą wszystkie drzewa (pierwsze ruszyly za Druhna Bronka brzozy) /normalnie rydwany brzoz, tak szly sowie we mgle, wichura je smagala.......zatrzymac sie tutaj, czy ciagnac te wizje?/

ziemia jak echo minionych dni grające w borze(Druhny slysza? To graja wszystkie wierszenki z ubieglego roku? Las sie ich nauczyl na pamiec!) /zaraz zrobiMY klasowke i zobaczym KTORY las zna wierszenki na pamiec. PS # 9: Emciu, a ile jest rodzajow lasow?/

a nasze cienie wśród martwych pni wieszają zorze(albo i tecze a la Druhna Duska!) /Druhno Greenw - widzisz te tecze w HP? CMOK rowniez od Sciany/

dziwnie się srebrzysz aniele mój w tęczowym piórze(aaaaa, to tylko wracaja Anielice niosa srebnych pasterzy do teczowych owiec) /Sowa, a nie mowilam, zeby nie polewac juz tym pasterzom? Teraz bidne Anielica musza niesc tych cholernych pijanych pasterzy/

nade mną góry, wieżyce miast(juz za moment juz za chwile, tr la la) /zostaly mi 42 dni do urlopu, wcale sie nie chwale. Normalnie otwieram nowy rozdzial, PHI/

nade mną...(...sufit z kutia) /wkleic! Licze do dziewieciu/

błękitne szerokie okna(a ten blekit to podswietlony troche SLONCEM, hihi) /hi hi....zaraz wyjdzie MOON, przeciez to jest NOC SYLWESTROWA!/

i jasne smugi od lamp(swieczek z choinkowego swiecznika Trzynastki!) /a Druhny znaja taka tradycje: kiedy gasi sie swiece, po kolacji wigilijnej, to trzeba zwrocic uwage na to CO dzieje sie z dymem, tzn czy "leci" w gore, czy "rozchodzi sie" w rozne strony? Reszty nie zdradzam..../

i twoja postać, jasna postać(to Druhny tancza pod stolem tango notturno w basku swiec) /niech Druhny wyjda z tego andegrandu i tancza na rurze, hi hi/

taką cię znam taką cię znam(Alberta chce wiedziec ile lat swietlnych trzeba zeby kogos NAPRAWDE poznac?) /siostra blizniaczka Alberty chce wiedziec czy W OGOLE to mozna kogos NAPRAWDE poznac, phi! Tra la la la. Emciu, chcialas siostre blizniaczke Alberty, to masz. Poooooszlooo/

błękitne szerokie okna (aaaaa, bo to odbija sie w nich wielka woda!) /a co sie odbija w wielkiej wodzie? Pan Fizyk Brzoza chcialby wiedziec, phi!/

i jasne smugi od lamp,(Hobbity znowu hustaja sie na choince, udaja ze sznur od swiatelek to liany w dzungli) /Hobbity, spac. Przywioze wam jedna liane z dzungi. Czek-urlop. SAM-BA/

i twoja postać jasna postać (Teremi, czy ta Twoja krotka kreacja sylwestrowa ma cekiny jak na Cyganke przystalo?) /pitanie! Przeciez Teremi to ma cekiny we krwi! Jak na Cyganke przystalo/

taką cię znam taką cię znam (przypomnialo mi sie ze musze wyrobic nowy paszport, ufff) /z nowym imieniem i nazwiskiem? Hi, hi/

Miła moja chylą się żółte mlecze (to Jez sowie skubie zolte mlecze, bo Ewa zjadla mu wszyskie jablka, hi hi) /dobre! A moze ta Ewa to dala temu Jezowi w-czape takim jednym zgnilym jablkiem z CA-lifornii?/

w doliny napływa gór cień (no i znowu maMY CA-lifornie, phi) /poprosze o noworoczne zdjecie Oceanu w CA-lifornii/

cichy odwieczerz("odwieczerz" tez byla KOBIETA! Za ladne slowo zeby go oddac facetowi, eh?) /i prosze bardzo, jak z Emci wyrosla Feministka-Lingwistka, hi hi/

już późno już późno już późno (acha, konczy sie Stary Rok) /19:26, 19:26, 19:26 (razy trzy). Ta dziewiatka nas jeszcze wykonczy. Z czworka bylo troche latwiej, eh?/

Miła moja trudno z miłości się podnieść(ale po co sie podnosic skoro juz jest podloga? Maszmun mowi, ze podloga jest CLASSIC!) /ekhm...ekhm....a moze wkleic jakies zdjecie? No co? Na cholerkunie byl ten statyw z samowyzwalaczem, hi hi?/

a jeszcze ciężej od złych nowin(w roku 2007 nie bedzie zlych nowin! Podpisano Wasz Jasnowidz!) /kity to MY, a nie nam, dobra? 1 stycznia 2007 mam spotkanie w bojs klubie, a 2 stycznia - kolacje z bojsami. I jak tu swietowac Nowy Rok, no jak?/

gdy patrzą na nas w ciemnym nowiu(....ach TO spojrzenie....) /zamglone czy wytatuowane?/

chłodniej chłodniej boisz się (na chlod wystarczy szalik, ogrzewana podloga, skarpety z nowozelandzkiej welny/a to w K-R juz nie ma owiec?/) /jak to "nie ma owiec"? Przeciez Anielice niosly pijanych pasterzy. Emciu! Skup sie na wierszence, co?/

Nie ma się czego bać nie ma się czego bać (oczywiscie ze jest sie czego bac! Dlatego sa Halloweeny!) /ja tam sie boje newsow. Od 1 stycznia 2007 przestaje czytac informacje polityczne i nie bede o nich dyskutowac z moim O. PS # 9: Ale zaraz do niego zadzwonie, (no co?) w Starym Roku i powiem mu na deser co ja mysle o newsach z 2006/

to tylko księżyc idzie srebrne chusty prać,(jezeli te chusty sa z jedwabiu to chyba lepiej dac je do organicznej pralni chemicznej) /w rekach! W rekach prac. Przypomnialy mi sie jedwabniki z Chin. Oczodoly mi sie spocily/

to tylko cicha trawa, trawa wśród kamieni(....uhmmmm....jak mi dobrze w tym wersie. Biore go!) /a bierz sowie, w cholerkunie. Twoje zdrowie, Emciu/

i wiesz ludzie ludzie są dziećmi dużemi (hi hi, opowiedzialam kiedys mojemu P. na czym polegaja wierszenki i teksty. Hi hi, troche Go zatkalo a jak juz przemowil to powiedzial "to.....Wy.....sie....tak......bawicie....? PHI.) /a moj O. to powiedzial: "aha-czek, a ile razy mozna sie dopisac do tej samej wierszenki? Jest jakis limit?". Dobre, co?/

Błękitne szerokie okna (Sciana, czy przez zielone okna z ryzem w Kredensie widac blekit nieba?) /nieee....widac tylko zielona nadzieje do potegi dziewiatej/

i jasne smugi od lamp(a moze to od kurzu? Alberta znowu zgubila sciereczke do kurzu...) /na kurz to najlepsza jest WICHURA, hi hi/

i twoja postać jasna postać(jasne ze JASNA bo, bo, bo, bo.....pelna niegasnacej nadziei!) /Emciu! Przybij piatke, tfu, dziewiatke!/

taką cię znam taką cię znam(no pewnie ze taka, jutrzniowa, noworoczna, wszystkie cienie ukryte za ciemnymi okularami) /na cienie pod oczami to sa takie organiczne kremy. Jutrzniowe znaczy sie/

Błękitne szerokie okna(otwarte! Czujecie ten wiatr?) /Druhno z CA, chyba mialas na mysli "czujecie ten mroz?"/

i jasne smugi od lamp (nieeee, to latarnia morska na Bezludnej!) /nic sie nie boj, Emciu! W 2007 tez Cie walne w-czape, poszczekam/

i twoja postać jasna postać (JEDYNA i PRAWDZIWA! Czek. Wyryte w metalu!) /niech zyje terepia na metalowej rurze/

taką cię znam taką cię znam.(a czego sie jeszcze nie zna to moze sie pozna, hi hi. I to jest PUENTA.) /Alberta pyta "a co to jest Puenta?"/

Spiew GTurnau + (Emcia oczywiscie tez spiewam!) + /Sciana, dopisuje sie, ja tu TYLKO sprzatam/
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2611
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum



cron