Hyde Park 2006

Zapisane na zawsze wątki forum.

Postprzez Pani Sput Śr, 04.01.2006 22:23

A tę znacie??? :))))


Jeżeli miłość jest
(sł. A. Osiecka, muz. J. Bogacki)
wyk. Magda Umer

Na naszą słabość i biedę
niemotę serc i dusz
Na to, że nas nie zabiorą
do lepszych gór i mórz
Na czarnych myśli tłok
na oczy pełne łez
lekarstwem miłość bywa
Jeżeli miłość jest…
jeżeli jest możliwa

Na ludzką podłość i małość
na oschły boży chłód
Na to, że nic się nie stało
a zdarzyć miał się cud
Na szary mysi strach
bliźniego wrogi gest
lekarstwem miłość bywa
Jeżeli miłość jest…
jeżeli jest możliwa

Tu kukły ludźmi się bawią
tu igra z nami czas
Tu wielkie młyny nas trawią
i pył zostaje z nas
Na to, że z pyłu pył
i za początkiem kres
ratunkiem miłość bywa
Jeżeli miłość jest…
Jeżeli jest możliwa…

Na krajów nędzę i smutek
na okazałość państw
policję, kłamstwo i nudę
potęgę małych draństw
Na nocny serca ból
że człowiek żył jak pies
ratunkiem miłość bywa
Jeżeli miłość jest…
jeżeli miłość jest...
Avatar użytkownika
Pani Sput
 
Posty: 395
Dołączył(a): Wt, 26.07.2005 04:08
Lokalizacja: Tarnów

Postprzez Ściana Cz, 05.01.2006 03:23

Dzien dobry, bo wolny. Mozna nawet powiedziec "weekendowy".
Cisza w Kredensie, tylko Grejs chrapie pod stolem (ech ta roznica czasu!).
Czy mialyscie kiedys 5 minut slawy? FA-ME? Takie 5 minut, kiedy wszystko co dotychczas zrobilyscie/osiagnelyscie w zyciu dalo Wam odczuc, ze to co robicie ma sens?
Phi!
Mnie to spotkalo wczoraj wieczorem. Zostalam zaproszona na wazna kolacje. Bardzo wazna. Grejs kazala mi sie "odpicowac", zeby wstydu narodowi polskiemu nie przyniesc. Dzielnie reprezentowalam Was, Droga Polsko i Was, Droga Unio Europejska. Ja- mala polka na emigracji. Przed kolacja, przeszlam caly trening, protokol dyplomatyczny (nie nie! to nie bylo spotkanie z Krolowa Anglii ani zadne tam rozdanie Nagrod Nobla. Jeszcze nie! hi hi). Musialam sie nauczyc, kiedy spogladac mojemu CEO w oczy, kiedy patrzec na podloge (PO-KOR-NIE), jak usiasc, jak podac mu szklo, w ktora strone sie obrocic przy piciu alkoholu (u nas, w Azji, nie mozna pic "twarza w twarz" z kims kto jest starszy, albo zajmuje wyzsze miejsce w hierarchii zawodowej). Spocilam sie jak mysz. Bardzo ciekawe doswiadczenie kulturowe. W wejsciu do restauracji w Korei trzeba zdjac buty, siedzi sie na matach na podlodze. Podloga - rzecz jasna - ogrzewana. Oj, co za wieczor. Uslyszalam wiele milych slow, no przeciez mowie, ze wstydu Wam nie przynosze na obczyznie. Haruje jak azjatycka mrowka.
Chwale sie troche dzisiaj, a co nie moge? Dziele sie z Wami kawalkiem mojego zawodowego szczescia. Kto chce kawalek? Prosze sie czestowac....

No a teraz otwieram dziennik Kredensu i poodnosze sie troche (phi! Mam wolny dzien, wiec zrobi sie z tego niezly tasiemiec).

Magnolia i Pani Sput - piekna piosenka. Chcecie posluchac w wykonaniu Sciany z Kredensu? Voila.
"Jeżeli miłość jest…
jeżeli jest możliwa
Jasne, ze jest mozliwa...
Tra la la la"

Teremi - jak sie czujesz? Martwie sie! Kuruj sie! Obiecujesz?
PS Jasne, ze Azja bije na glowe Hameryke. Phi! Tez mi nowina!
PS #2 Chcesz sie zalozyc, ze Emcia zaraz wklei tekst do ""Panicza i Kwiaciareczki"? Mozemy zaczac odliczanie: adin, dwa....

Rikki - Chcialbys Rikki, co?
PS A propos psa --> Jak to po co mu to bylo? Nie takie rzeczy robi sie z milosci do sciany...Phi!
Nu-DNO to moze jest u Ciebie w mrowisku, ale na pewno nie u nas w Kredensie.

Kmaciej - oj jak sie ciesze, ze juz jestes z nami!
Recenzje wkleje, obiecuje....tymczasem czaje sie i chowam przed tym filmem...Taki ze mnie smoko-tygrys.
PS Duchowy smietnik to normalka w Kredensie. Dla mnie nie ma terazniejszosci bez przeszlosci. To jest jedna nić, jedna linia życia.

Trzynastko - niech Cie kule biją. Piekna opowiesc. Uwielbiam hawajskie sentymenty.
Hawaje sa boskie. Tez czulam sie tam jak w domu.
A na Twoje pytanie:
"Czy wierzycie, ze jak sie czegos bardzo pragnie, to nieoczekiwanie, poczatkowo nierealnie, ale w koncowym efekcie sie sprawdzi?"
odpowiadam glosno i stanowczo: TAK! TAK! TAK!
PS A jak juz zamieszkasz na jednej z hawajskich wysp, to wprosze sie do Ciebie na urlop!
Nierealne? Z ksiezyca? Phi!

Emcia - przeczytalam Twojego ostatniego posta i moje PH drastycznie spadlo. Zero "poodnoszenia sie" do kolezanki Sciany. A potem patrze ze zrozumieniem i widze zdjecie. PH zdecydowanie wzroslo. Pozdrawiam. General.

Mala - dzieki za wszystkie zdjecia, te w HP i te w golebniku. Zdjeciom z Polska zdecydowanie mowiMY TAK. Ku pokrzepieniu serc.

Greenw - "life is making you lonely"? Ja Ci dam! To ja sie dwoje i troje w Kredensie, a Ty wyskakujesz z "lonely". A kabelki popodlaczac, a pogadac do/ze sciany/ą?
Maszmun ma racje - HP = downtown. No chyba ze.....

Znad maasu - William Blake, tematy o Aniolach. Mniam, mniam....Trafiony-zatopiony.
PS wiersz naprawde PIE-KNY.

Emcia - odznaka dla Greenw - czek!
PS I am leaving on a jet plane. Soon. Monsoon.

Grejs - licze na Ciebie. Twoja Sciana z PH = 14. Fajna jestem, wiesz?

Erico - piekne historie mozna opowiedziec w pustce, braku slow, ciszy i milczeniu. Lubie takie stany. Pozdrawiam wielokropkowo. Wsluchuje sie w cisze.

Greenw - no to biegne i wyjasniam, ze w zyciu chodzi o to (to taka filozofia Kredensu), ze punkt widzenia zalezy od kąta widzenia. Phi! Popatrz na swoje trampki!
PS czekam na @

Trzynastko - moze i mozna zyc wedlug zasady 24h. Do przodu ruszam ostro, ale i ucze sie na bledach, wyciagam z nich wnioski, analizuje gruntownie (czili wracam do przeszlosci). Taki lajf. Taka moja wlasna zasada 48 godzin (z ktorych 24 to w przeszlosci, a 24 w terazniejszosci). Moze byc?

Emcia - podpowiadam uczciwie, ze te ryby odbijane na papierze to moga byc z modeliny, plasteliny i takich tam!
PS Uffff.....jak to dobrze, ze winnice w Napa sa OK. A juz sie balam.
PS #2 Ja Ci sie "uniezaleznie" od piosenek!!!

Izabello - no! Dobrze sie spisalas. Wszystko wrocilo na swoje miejsce. Teksty i zdjecie! Porzadek w Kredensie MUSI byc!

Zla kobieto 1 - prosze bardzo - mozna sie rzucac na sciane. Popatrz ze zrozumieniem na zdjecie, ktore wkleil Rikki. Ostrzegam! Tak sie moze skonczyc "rzucanie na sciane". hi hi.

No i zamykam dziennik. Biegne do zycia. Łapię szczęście za ogon psa.
Na-Ra
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2618
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Postprzez Ściana Cz, 05.01.2006 05:34

Mialam to Wam wkleic na Nowy Rok, ale jakos inaczej mi wtedy gralo w duszy.....
No to wklejam dzisiaj. Usta milcza, dusza spiewa. Voila.

Five hundred twenty-five thousand /dzisiaj zamiast tekstu bedzie zadanie z matematyki/
Six hundred minutes /wiecie ile slow mozna powiedziec w tym czasie?/
Five hundred twenty-five thousand /a ile tekstow napisac?/
Moments so dear /momenty byly - czek/
Five hundred twenty-five thousand /mozna sie pluskac w ..... wodzie/
Six hundred minutes /w glowie mi sie troche kreci/
How do you measure - measure a year? /no HP, oto pytanie dnia! konkurs znaczy sie/
In daylights - In sunsets /niech zyja roznice czasu/
In midnights - In cups of coffee /dla tych co sie boja snic/
In inches - In miles /mozna tez w centymetrach. Free-dom/
In laughter - In strife /wybieram Ph/

In - five hundred twenty-five thousand /jak to podzielic, zeby wyszlo cztery...hmmm/
Six hundred minutes /no tutaj to juz latwiej/
How do you measure /ja wiem, ale nie powiem/
A year in the life /kto zgadnie?/

How about love? /ekhm..ekhm.../
How about love? /tra la la la/
How about love? /ale sie przyczepil!/
Measure in love /phi!/

Seasons of love /pora na telesfora/
Seasons of love /pora relaksu, czili relax max/

Five hundred twenty-five thousand /kto by tam liczyl/
Six hundred minutes /oj wlecze sie ten czas/
Five hundred twenty-five thousand /nu-DNO/
Journeys to plan /tu sie ozywilam ZDECYDOWANIE/

Five hundred twenty-five thousand /przeciez mowie, ze pisanie tekstow to banal/
Six hundred minutes /wstawic kilka cyfer oraz kilka 4-literowych slow/
How do you measure the life /no jak? zgaduj-zgadula/
Of a woman or a man? /man tez kiedys byla woman/

In truths that she learned /Prawda Oczywista?/
Or in times that he cried /co znowu buczysz Grejsie?/
In bridges he burned /Emcia, bron Golden Gate Bridge wlasna piersia, dobra?/
Or the way that she died /kto? sciana?/

It's time now - to sing out /zawsze jest TIME/
Tho' the story never ends /pamietacie taka piosenke Limahla?/
Let's celebrate /Grejs wyciagaj szklo/
Remember A Year In The Life Of Friends /that's what friends are for/

Remember the love /przeciez nie mam sklerozy/
Remember the love /no dobra, rok starsza, ale bez demencji starczej/
Remember the love /okej, panialam/
Measure in love /a niby jak inaczej?/

Measure, measure your life in love /bo do linijki trzeba dwojga/

Seasons of love... /oj jak romanticznie sie zrobilo/
Seasons of love /bujamy sie....cala sala buja sie z nami/

slowa: Musical Rent

A Wy jak odmierzacie rok?
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2618
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Postprzez M.C. Cz, 05.01.2006 06:17

Dzien, wieczor, dobry, ale troche pospieszny HP.

Sciana, ja rozumie ze Ciebie duma zawodowa rozsadza, ale zeby az na dwa posty? No, no, szczodra jestes, szczescie podwojnie rozdajesz...Ciesze sie bardzo! Gratuluje, zainspirowana przekopie w locie wieczorne labirynty! Czytam Twoja relacje ze zrozumieniem i dyskretnie sie pytam czy to spotkanie ma jakies dalsze konsekwencje zawodowe, czy to byla taka nagroda/wyroznienie?
Ps Jeszcze mi sie teksty po glowie kolacza, moze mi sie do wiosny znudzi?
Ps2 Generale, salut!
Ps3 Sztuczne ryby?! A gdzie jest autentic?
Ps4 Bisowy post sie sam wymazal, 'ey?
PS5 Ja, Emcia, odmierzam rok metoda nocy i dni.

Magnolia, nie ma to jak polska plucha! Przegladam sie i nawet dobrze wygladam.

Teremi, ja bym tak calkiem Hameryki nie przekreslala, przeciez u nas powodzie, deszcze, wichury. Co golebie moga w taka pogode zrobic? Kryja sie. Tekst jak nizej. A nogi moczysz?

Rikki, mrowisko masz, to Sciane znasz.

MaSza, Ty sie tu nie tlumacz materialem wyjsciowym!!! Bo zloze raport do Generala!

Maciejko, dobrze ze jestes!

Trzynastko, przezylam kiedys cos podobnego. Zdjecie...

No i wklejam tekst do tekstu i zmykam.

"Panicz i Kwiaciareczka" (czili romans wspolczesny)

W zimowej szacie kurort nurza się bogaty, (na Hawajach zimowa szata jest zielona)
na szyby kwiaty rzucił pan scenograf mróz, (a kto to pozniej zmyje, takie okna wypackane?!)
trzaskają baty i parskają pstre bachmaty, (z bachmatami to mozna i bez batow, phi)
i biedny Cygan koncert swój rozpoczął już. (Jan Kobuszewski, uwielbiam)

Panicz bogaty, co ma w kluczu trzy powiaty, (a ladne jakies okolice przynajmniej?)
dumny, rozparty, miotający z oczu skry (Jack Nicholson A few Good Man!)
i kwiaciareczka co dla nędznej swej zapłaty (to ja, no coz nie kazdemu los przynosi spotkania z CEO, phi)
sprzedawać chce, w środku zimy, białe bzy! (za darmo rozdam, mam gest, a co?)

Ej dziś nie przejdzie taki romans, taki kulig, (romans przejdzie i kulig przejedzie...)
po pierwsze panicz taki mandat, że ho, ho! (a po drugie ten panicz to pani Cz., wiadomo takie czasy,)
za zakłócenie ciszy nocnej wnet zabuli, (cisza nocna??!!, przeciez my tu na zmiany, czili strefy czasowe)
funkcjonariuszom służby drogowej MO! (w Missourii Ci funkcjonariusze to sa OK, ale ci z TX to juz inna sprawa, na wlasnej skorze doswiadczylam, uhm)

Po drugie dziewczę wystraszone, zapłakane, (wypraszam sobie i strach i lzy!!!)
raczej nie będzie kupczyć nocą kwieciem swym, (MaSza wie o jakie BZY tu chodzi...)
jej kiosk zamknięty od dwudziestej zgodnie z planem, (a kto ten biznes plan opracowal?, chyba PUB, bo tez ciagle pod kluczem)
a ona sobie na utargu smacznie śpi! (nie spi tylko sni na jawie, a to nie to samo!)

Czas zmienił role i rachunki krzywd pospłacał (czas zatarl slad...)
dziś za kwiatami też w kolejce trzeba stać, (a czy nie przyjemniej na lace? l z laseczka, zeby sie NIKT nie czepial)
a kwiaciareczce się po prostu nie opłaca (dzisiaj to sie nazywa floral stylist)
żebrać u sanek, by ją zechciał panicz brać. (no nie!, to juz wtedy pachnialo PO-KO-RA!)

Nie czas na litość i na inne tanie gesty, (litosci, czy ktos slyszal o szerokim gescie?)
dziś właścicielka wiadra brukwi, kosza bzu, (brukiew to dla bachmatow?)
już paniczowi nie oddaje się bez reszty, (paniczowi moze i nie...)
lecz raczej reszty nie oddaje dzisiaj mu. (reszte to mozna, ale twardej kasy to juz zdecydowanie NIE)

Ej gdzie te sanie te bachmaty, strojne szaty, (u Sienkiewicza na ten przyklad)
gdzie kwiaciareczka, gdzie ten Cygan dzisiaj gra? (no gdzie? ma ktos program?)
Gdzie jest ten panicz obrzydliwie wręcz bogaty, (w okolicy jablkowej pelno takich, prawda oczywista)
gdzie się podziała menażeria cała ta? (a moze w Kredensie, bo tam jest WSZY-STKO)

Cygan pod folią ma gerbery i sałatę, (a czy aby organiczne?)
panicz rozwozi, co urośnie "nyską" w mig, (chyba raczej pruje w swoim Ferrari)
a kwiaciareczka na tym wszystkim trzyma łapę, (znaczy sie businesswoman, jak Kangurzyca?)
tylko z romansem to wspólnego nie ma nic! (wspolny romans, zbiorowe sny, takie czasy jednym slowem)

Dobrej nocy, dobrego dnia i tak w ogole wszystkiego dobrego.
Avatar użytkownika
M.C.
 
Posty: 3816
Dołączył(a): Cz, 03.03.2005 22:15
Lokalizacja: Redwood City, CA

Postprzez Trzynastka Cz, 05.01.2006 08:54

Sciana!
Gratuluje sukcesu, szkoda, ze tak metnie sie chwalisz, ze nadal nie wiemy, co i jak, no i gdzie i przed czyimi oczetami tak sie (podobno) godnie i pokornie ( dobre sobie) prezentowalas? A te uklony i spogladanie na boki, a nie prosto w oczy to nastepnym razem nam dokladnie opowiedz. Ja tylko pamietam, ze nie wolno bezczelnie prosto w oczy.
Zycze Ci nastepnych 5 minut i kolejnych, bez "false modesty", no bo niby dlaczego, przeciez kochasz to, co robisz.

Chcecie na wakacje? Ja dzis wysluchalam relacji hawajskich, czekam na wyznania Kangurzycy i lazi za mna piosenka kabaretu Otto ( wersja HP, to dopiero bedzie tasiemiec).
Wam milego dnia, ja do wyrka, prawie druga w nocy.

Chodze do szkoly, rozne stopnie zbieram, (wtykam nos w ksiazki codziennie, smakuje jak szkola)
Szostki i piatki, i jedynki nieraz, ( no, jedynki jak madralinscy zadaja pytania)
Ucze sie dzielnie (hmmmm, no powiedzmy)
od niedzieli do soboty, ( 24/7)
Lecz ciagle po glowie mi chodzi taki motyw ( a dzis szczegolnie nie opuszcza duszy mej)

Ze jeszcze tylko wrzesien, pazdziernik, ( to juz przerobilismy)
Listopad, grudzien, styczen, luty, ( poloweczke tego tez)
Marzec, kwiecien, maj, czerwiec i ( o, matko, kiedy to beeedzie?)
Wakacje, znow beda wakacje, ( jupi ja jej, beda?)
Na pewno mam racje, wakacje beda znow. ( niesmialo sie pytam, beda?)

Chodze do szkoly tydzien za tygodniem, ( przy tym samym biurku)
Czesto jest mi dobrze, czasem niewygodnie, ( jak niewygodnie, to nozki po kowbojsku do gory)
Niewygodnie wtedy, gdy sie nauczyc trzeba, ( swiete slowa dobrodzieja, wtedy tak strasznie zycie uwiera)
Lecz ciagle po glowie mi chodzi taki temat ( jedyna mysl przewodnia)

Ze jeszcze tylko listopad, grudzien, styczen, luty, marzec, kwiecien, maj, czerwiec i ( hej, liczymy od stycznia, wszyscy razem)
Wakacje, znow beda wakacje, ( jusci, w grudniu po poludniu)
Na pewno mam racje, wakacje beda znow. ( wolalabym miec racje, ale mglisto jakos to widze)

Chodze do szkoly miesiac za miesiacem, ( tego biurka nie odstepuje)
Zaraz beda swieta, w swieta jest dobrze, ( come on, juz byly i taaaaak nam bylo dobrze)
Potem juz polrocze, stopnie kazdy widzi, ( Mikolaj stopnie wystawil, rozga spalona w kominku)
No wiec czemu tata chodzi i sie dziwi ( tata nie, ale slubny wciaz sie dziwi brakowi poprawy)

Ze jeszcze tylko styczen, luty, ( nareszcie nam sie miedzynarodowo kalendarz zgodzil)
Marzec, kwiecien, maj, czerwiec i ( to brzmi jak droga do wiecznosci)
Wakacje, znow beda wakacje, ( jakie wakacje? Nic na horyzoncie, tylko zdjecia w albumie)
Na pewno mam racje, wakacje beda znow. ( powtarzac jak mantre, beda, beda znow)

Chodze do szkoly i chodze z Agata, ( wypraszam sobie, z jaka Agata?)
Wiosna juz przyszla, nie ma rady na to, ( tylko u Kangurzycy, nie ma rady na to)
Uczyc mi sie nie chce, ( pracowac takze zarowno nie, nie, nie)
no ale sie przymuszam, ( jak ja sie solidnie przymuszam w tym roku)
Po glowie chodzi mysl, ktora ciagle mnie wzrusza ( wzruszenie solidne az do lez)

Ze jeszcze tylko kwiecien, maj, czerwiec i ( tak bedziemy liczyc niebawem dzieci drogie)
Wakacje, znow beda wakacje, ( jakie piekne slowo, jakie slodkie i romantyczne)
Na pewno mam racje, wakacje beda znow. ( vacation bedzie znow, for sure!)

Chodze do szkoly, bo kazdy gdzies chodzi, ( na manowce to chodzi Masza i skandalizuje)
Starsi do pracy, a do szkoly mlodzi, ( same sprochniale starocie w HP w takim razie)
Czesto jest mi dobrze, ( from time to time calkiem dobrze jest)
a czasem niewygodnie, ( jak buciska zyciowe za ciasne)
Wciaz ta mysl, nie moge sie uwolnic od niej ( a po co sie uwalniac, zamknac oczeta i kontynuowac)

Ze jeszcze tylko maj, czerwiec i ( fiu, fiu, maj to moze trwac na wieki)
Wakacje, znow beda wakacje, ( od maja to juz da sie zyc jak w niebie)
Na pewno mam racje, wakacje beda znow. ( na pewno mam racje, my zaczniemy juz w maju)

Chodze do szkoly, koniec roku za pasem, ( wtedy sie za glowe zlapie, ile rzeczy nie zrobionych)
Stopnie na cenzurze, tata czeka z pasem, ( ludzie mi dopiero laurke wystawia)
I robta, co chceta, ale najpierw pomyslta, ( zanim zrobieta co chceta, ruszajta do roboty nadrobic zaleglosci przed wyjazdem)
Juz koniec nauki, blaka mi sie mysl ta ( blaka sie bidulka, zagubiona i pakuje walizeczki)

Ze jeszcze tylko... ( HP, pobudka, jeeeeeeeeeedziemy!!!)
No co, no nic juz nie zostalo, to znaczy ( Nastki gotowe? W droge!)
Wakacje, znowu sa wakacje, ( WAKACJE!!!)
Na pewno mam racje, wakacje znowu sa. ( Chcociaz raz mam racje, SA!)

I koniec wakacji i spiewamy od nowa ( Kangurzyco wroc, to dla Ciebie zwrotka)
Chodze do szkoly, rozne stopnie zbieram, ( zanim wyjdziesz, wklej tu relacje)
Szostki i piatki, i jedynki nieraz, ( teraz tylko pod bledzik, my dolejemy wina)
Itd., itp., itd., itp., itd., itp., itd., itp. ( itd., itp., a jak dla nas nie ma wakacji, to niech Kangurzyca nam opowie, jak bylo?)
Trzynastka
 
Posty: 1050
Dołączył(a): Wt, 01.03.2005 13:59
Lokalizacja: Chicago

Postprzez Izabella Cz, 05.01.2006 09:29

Piękne zdjęcie 3nastko.
A u nas szaro i brudnozimowo - takie zwały miejskiego ubłoconego śniegu.
Zanim wyjdę w ten szarobury dzień, oby był dobry nie tylko dla mnie,
piosenka dla Was z repertuaru Kaliny:

Dla ciebie jestem sobą

Los, jak wszystkim dał mi jedną tylko postać
i nie nazbyt nią ucieszył mnie.
Ale zawsze potrafiłam inną zostać,
gdy wchodziła duża stawka w grę.
Dziś posiadam różnych twarzy cały rejestr,
w których lepiej, niż we własnej mi.
O, jak dobrze umieć być tym, kim się nie jest.
Ja umiałam, nim przyszedłeś ty.

Dla ciebie jestem sobą
i choć to tak mało jest,
nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

Sztuczny wdzięk odbierasz słowom,
Czynisz zwykłym każdy gest.
I znów jestem tą tysięczną wśród tysięcy.

Tak mi z sobą nie do twarzy,
tak powinnam siebie kryć.
Ale kiedy na mnie patrzysz,
już nie umiem inną być.

Dla ciebie jestem sobą
i choć to tak mało jest,
nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

Dostosować sposób gry do nowych reguł,
w efektownym fałszu ukryć się.
Potrafiłabym to zrobić dla innego,
a dla ciebie, a dla ciebie nie.

Już nie umiem mojej prawdy minąć granic
i to chyba jest niedobry znak,
że przed innym nie odkryłabym jej za nic
a przed tobą, a przed tobą tak.

Dla ciebie jestem sobą
i choć to tak mało jest,
nie potrafię być przed tobą nikim więcej.

Sztuczny wdzięk odbierasz słowom,
czynisz zwykłym każdy gest.
I znów jestem tą tysięczną wśród tysięcy.

Tak mi z sobą nie do twarzy,
Tak powinnam siebie kryć.
Ale kiedy na mnie patrzysz,
już nie umiem inną być.

Pozdrawiam i czekam na wiosnę...z utęsknieniem
Avatar użytkownika
Izabella
 
Posty: 453
Dołączył(a): Pt, 28.10.2005 13:38
Lokalizacja: z Warszawy n/Wisłą

Postprzez Małgosia Sz Cz, 05.01.2006 09:54

Dzień dobry HP.
Jasne, że dobry!! Katar, gardło boli, głowa boli ale 3 nowe teksty się pojawiły więc da się przeżyć!! A więc zaraz kawa i zamiast porannego przeglądu prasy będzie przegląd tekstów z tekstem. Może nawet jakieś nagrody przyznam?
Aaa i czytać ze zrozumieniem, no naprawdę... Za wyraz troski o Teremi dostało mi się, że oj oj oj (cytat ze Stefci ćwiek).
¦ciana fju fju kolacji gratuluję!
Trzynastko... to zdjęcie... wiesz, ze ja nie pamiętam, kiedy tutaj ostatnio świeciło słońce? Jest cały czas ciemno, do tego brudny śnieg wszędzie... tylko HP przy życiu trzyma... naprawdę!
Idę po kawę. Tymczasem!
Małgosia Sz
 
Posty: 7336
Dołączył(a): Wt, 08.03.2005 11:07

Postprzez teremi Cz, 05.01.2006 14:52

Witaj HP

MaSza - kto śmiał na Ciebie "nakrzyczeć" jak my tu obie cierpimy - masz rację, że w naszej sytuacji tylko dobre teksty poprawią nam nastrój - zdrowiej i nie rób mi konkurencji - jedna chora w HP wystarczy - mam nadzieję, że z tym krzyczeniem (hi hi hi) to nie mnie miałaś na myśli.

¦ciana - GRATULUJę i proszę o więcej szczegółów - nie będę już pisać jakich bo to zrobiły moje poprzedniczki a do gratulacji taki oto drobiazg:

"Codziennie, gdy się rano budzę,
mogę przewidzieć z małym błędem,
zanim herbaty łyk ostudzę,
jaka dziś będę, jaka będę.

Czy byle głupstwo mnie rozśmieszy,
czy byle drobiazg mnie rozzłości,
czy byle słowo mnie pocieszy,
czy byle uśmiech świat uprości.

A może będę taka biedna,
że aż cieć w bramie będzie wzdychać,
a może będę tak wredna,
że na trzech piętrach będzie słychać.

A może chętka mnie napadnie,
by się w uczoną wdać gawędę,
niemal codziennie wiem dokładnie,
jaka dziś będę, jaka będę.

("Kiedy nie mam na siebie pomysłu" fragment, sl.Wojciech Młynarski)

Trzynastko - kupuj całą wyspę ja też tam chcę na urlop a może i na dłużej - nie bój się zajmę jakiś pod palmą kawałek "podłogi" i będę cichutko marzyć.

Emcia - moczenie nóg nic niestety w tym stanie nie da. Podrzucam tekst z dedykacją (ukrytą)

"W pamiętniku Zofii Bobrówny"

Niechaj mię Zośka o wiersze nie prosi,
Bo kiedy Zośka do ojczyzny wróci,
To każdy kwiatek powie wiersze Zosi,
Każda jej gwiazdka piosenkę zanuci.
Nim kwiat przekwitnie, nim gwiazdeczka zleci,
Słuchaj - bo to są najlepsi poeci.

Gwiazdy błękitne, kwiateczki czerwone
Będą ci całe poemata składać.
Ja bym to samo powiedział, co one,
Bo ja się od nich nauczyłem gadać;
Bo tam, gdzie Ikwy srebrne fale płyną,
Byłem ja niegdyś, jak Zośka dzieciną.

Dzisiaj daleko pojechałem w gości
I dalej mię los nieszczęśliwy goni.
Przywieź mi, Zośko, od tych gwiazd światłości,
Przywieź mi, Zośko, z tamtych kwiatów woni,
Bo mi zaprawdę odmłodnieć potrzeba.
Wróć mi więc z kraju taką - jakby z nieba.
(Juliusz Słowacki)

wszystkich w HP z przyległościami pozdrawiam - cieplutko
Avatar użytkownika
teremi
 
Posty: 3677
Dołączył(a): Śr, 02.03.2005 09:41
Lokalizacja: Elbl

Postprzez Ściana Cz, 05.01.2006 15:23

Hey HP. To znowu ja! Czy mnie jeszcze pamietasz? Tra la la la.

Emcia - jakie dwa posty? Tobie to sie od tego wina z Napa, CA, dwoi w oczach. Ty sie kobito opanuj! Jasne, ze spotkanie ma konsekwencje. Kto szczeka, ten doszczeka. Hau. Hau.
PS Jasne, ze ryby musza byc sztuczne. A ryba rights?
PS #2 Raport "na Masze" chowam w archiwum. Grejs! Rece precz od archiwum!
PS #3 Jak to kto zmyje wypackane okna? Deszcz, woda, te sprawy...
PS #4 Tez zaplacilas mandat w TX? I pewnie mialas rejestracje z CA? No to witamy w klubie. Na tym wlasnie polega podzial spoleczny w Hameryce. Demokraci vs. Republikanie. Ja mu za szybko jechalam? Slimak jeden!
Usmiecham sie do Twojego tekstu. Szeroko.

Trzynastko - no przeciez mowie, ze byly to oczy mojego CEO. Wszystko kiedys dokladnie opowiem, jak na spowiedzi. W zyciu nie spojrze szefowi prosto w oczy. To bylby nietakt. Miedzynarodowe "faux pas".
PS aaaaa...na wakacje to my w Kredensie lecimy za 20 dni. Polskiej zimy sie nie boimy! Phi!
PS zdjecie git! ooooo...ja lece w "ublocony miejski snieg", a moj O. leci na taka plaze. Glupia jestem co? Nie, nie! Nie jestem! To sie nazywa PA-TRIO-TYZM.

Izabello - rozczulilam sie bardzo. "Dla ciebie jestem soba". No przeciez mowie! To mi wlasnie w duszy gra!!!

Mashmun (lubie Twoje imie, brzmi tak jakby bylo z japonskiej kreskowki!) - witamy w klubie chorych. Niestety....udaje, ze nie jestem chora, i do roboty! Szczekam na nagrode/nagrody (to taki HINT!). Jak to "kiedy tutaj ostatnio świeciło słońce"? Za kazdym razem jak Sciana wkleja posta. Phi!

No i na dobranoc piosenka. Voila. Dzisiaj mi kolezanka opowiedziala jak jej sie chlopak oswiadczyl. Tak mi sie skojarzylo. Voila.

"Some day, /wczoraj, dzisiaj, jutro/
When I'm awfully low, /DNO/
When the world is cold, /zima idzie, nie ma na to rady. U nas -11 stopni C./
I will feel a glow just thinking of you... /Kobieta-Aniol/
And the way you look tonight. /zwyczajnie. Caly dzien bimbam sobie w pidzamie. Bledzikuje/

But you're lovely, /a co nie wiedziales?/
With your smile so warm /tak sie rozgrzewam od tego wina/
And your cheeks so soft, /peeling organiczny/
There is nothing for me /jasne ze nie!/
But to love you, /jesli Ci pozwole. Pozdro. General./
Just the way you look tonight. /zwyczajnie....wlosy rozczochrane, bez makijazu... przeciez sie nie bede picowac/

With each word /no teraz zaczynasz gadac, chlopie/
Your tenderness grows, /przeciez Ci mowie, ze wierze w slowa/
Tearing my fear apart... /czego sie boisz, glupi?/
And that laugh /Ph mi rosnie jak sobie poczytam HP...chcesz poczytac?/
That wrinkles your nose, /zmarszczki sa dowodem madrosci zyciowej/
It touches my foolish heart. /foolish, selfish....w kazdym razie jakies -ish/

Lovely ... /a ze niby jak inaczej/
Never, never change. /ze niby co? stagnacja? sam sie nie zmieniaj...ja tam chce do przodu/
Keep that breathless charm. /wdech! wydech! chlopie! zlap oddech!/
Won't you please arrange it? /ja WSZYSTKO moge - czek/
'Cause I love you... /a tus mi niespodzianko/
Just the way you look tonight. /zwyczajnie, jak co dzien!/

Mmm, Mmm, Mmm, Mmm, /mmm...mmm...mmm...mmm...mozemy pomruczec na dwa glosy/
Just the way you look tonight. /zwyczajnie, jak sciana/

Slowa i spiew: moje ulubione wykonanie to pan Tony Bennett.

Ide spac.
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2618
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Postprzez Małgosia Sz Cz, 05.01.2006 16:50

No ¦ciana, piękny ten ostatni tekst, rzeczywiście słońce zaświeciło! Chociaż jak zobaczyłam w drugiej linijce DNO to się załamałam, ale na szczęście tylko na chwilę. Na Twoje pytanie "głupia jestem co?" w kwestii przyjazdu do kraju ubłoconego śniegu to litościwie nie odpowiem:)) Neverending story Limahla pamiętam oczywiście. Rok odmierzam metodą praca-urlop.

Z dopisywanych tekstów wynika jasno, że żebym nie wiem jak się starała, to opinia skandalistki przylgnęła do mnie na amen. Teraz tylko czekam, aż ktoś (Milos Forman?) nakręci o mnie film (phi!).

No, ale teksty świetne! Ile nagród chciałabym przyznać! I dla ¦ciany, za "do linijki trzeba dwojga", dla Emci za wzmiankę o Jacku Nicholsonie, ale też bardzo, bardzo podoba mi się fragment 13 "same spróchniałe starocie w HP"!

Emciu - a pamiętasz taki film z Jackiem Nicholsonem, w którym zagrał on cudownie diabła? I trzy niewinne kobiety tam były! Jaki to był tytuł no... no... cza... cza... czaro ... czarownice!! tak tak dobrze!! Czarownice z Eastwick! To tak niby przypadkiem się skojarzyło (hi hi). Oj te czarownice... można byłoby tymi z HP nieźle obsadzić... hi hi

W nagrodę wklejam zdjęcie z Białowieży - "same spróchniałe starocie w HP"!
Małgosia Sz
 
Posty: 7336
Dołączył(a): Wt, 08.03.2005 11:07

Postprzez Erica Cz, 05.01.2006 18:02

Witam HP
Wbiegam tylko na chwilę.

M.C. ależ proszę, Dziewczyno Droga /D&D/, twórz, bierz, co chcesz z wpisywanych przeze mnie utworów. Bardzo Ci dziękuję za dobre skojarzenia, wreszcie, z ową piosenką, mnie niezmiennie męczył przy niej obraz letniopożegnaniowy. Powoli zamykam tamte dni i dziękuję za pomoc.

Izabello, rumienię się, bez fałszywej skromności, nie krygując się, bo tak wypada, onieśmieliło mnie uskrzydlenie. Dla mnie to niezwykły stan, nauczył mnie go dopiero 2005 rok /co ja taka podsumowawcza jestem?/, a właściwie to nie rok, a pewien Człowiek. Cóż, piękne to patrzeć na rowijające sie i lśniące w słońcu pięknem niewypowiedzianym skrzydła. To takie małe wkroczenie na margines /skrywany, taki skarb prywatny ;)/ było... Pozdrawiam Cię ciepło

Greenw, dziękuję za piosenkę i ciepło.

Rikki, prowokkatorze :) Wazelina, powiadasz... ;)

¦ciano, ściskam Cię-Sukcesorkę /a taka mała inwencja neologizmotwórcza ;)/, odpozdrawiam wielokropkowo, dziękuję za obecność na liście obecności.

MałgosiuSz, próchno z Białowieży... Takie moje Hawaje... Dziękuję :)

I wpis do śpiewnika /z tych,co to grają z niewyjaśnionych przyczyn od rana/:

Nim stanie się tak
jak gdyby nigdy nic


Myślę sobie, że
Ta zima kiedyś musi minąć
Zazieleni się
Urośnie kilka drzew
Niedojedzony chleb
W ustach zdąży się rozpłynąć
A niedopity rum
Rozgrzeje jeszcze krew.

Zimny poniedziałek
Gorącą stanie się niedzielą
To co nie pozmywane
Samo zmyje się
Nieśmiały dotąd głos
Odezwie się jak dzwon w kościele
A tego czego mało
Nie będzie wcale mniej...

Choć mało rozumiem
A dzwony fałszywe
Coś mówi mi, że
Jeszcze wszystko będzie możliwe

Nim stanie się tak
Jak gdyby nigdy nic nie było
Nim stanie się tak
JAK GDYBY NIGDY NIC

/muzyka i słowa: Wojciech Waglewski
Utwór ukazał się oryginalnie pt. Nim stanie się tak jak gdyby nigdy nic na składance Radio Nieprzemakalnych, w wersji bez mandoliny pojawił się na płycie Zespół gitar elektrycznych, natomiast pt. Nim stanie się tak jak gdyby nigdy nic nie było zaśpiewany przez Katarzynę Nosowską pojawił się na płycie Flota Zjednoczonych Sił. Wersja koncertowa znalazła się na płycie Koncert w Łodzi/

Pozdrawiam Wszystkich, ciepło ściskając :)

Tymczasem
Avatar użytkownika
Erica
 
Posty: 484
Dołączył(a): Śr, 18.05.2005 19:04

Postprzez M.C. Cz, 05.01.2006 18:22

Dzien, swietny!, HP.

Piosenki z tekstem jak najbardziej na plus. Za oknem slonce, z tym deszczem to juz bylo NU-DNO! Kawe przywiozlam z soba, bo PUB zapadl w sen zimowy, ech.

Czarownice na Hawaje!!! To kiedy Trzynastko te terminy, wiosna?, zima?, lato?, bo ja tez musze sobie plan akcji zrobic. A ja to bym chciala zamieszkac na drzewie. Moge? A w imienu Grejs, to spytam "czy Apollo tez bedzie na tych Hawajach?"

MaSza, wczoraj wieczorem, poznym, znalazlam ukrytego golebia! Teraz to juz w ogole nie wiem czego sluchac! No i najwazniejsze, hi, hi, na pocieszenieTeremi dodam, ze MaSza zda sie na towarzyszke w pismie. Moze by tak lekcje kaligrafii w Kredensie, co? Chociaz generalskiej probki pisma jeszcze nie widzialam...A tak powaznie to Dziekujex4.

Licze te osoby ktore poddaly sie chorobom, odin, dwa, tri(? nie jestem pewna bo w Kredensie KTOS zawsze poleguje na wersalce). To wola o pomste do nieba/nirwany! Z takimi leciec na Hawaje? To juz wole byc soba u siebie w CA, tym bardziej, ze...wiosna idze, hi, hi.

Teremi, Slowackiego, to ja sobie biore na deser do kawy. Teremi, uwazaj na siebie. Mowie to powaznie i z troska.
MaSza Ty tez na siebie uwazaj.

Sciana, moze mi sie i dwoi w oczach,...psychodelicznie.
Ps. Wiesz co, za te tajemnice i niedomowienia to Ty kiedys bedziesz z Jacusiem Nicholsonem w klatce pokutowac!
Ps2. Piosenka ladna, to fakt...(trzy kropki, a moze cztery?), ale moze bys sie troche ogarnela, mlodzez przyklad bierze ze swiatowych kobiet... W Grejsa sie zapatrzylas czy jak?
Ps3 Zmarszczki w dzisiejszych czasach sa tez dowodem odwagi i osobowosci, patrz Diane Keaton. A moze sa oznaka braku organicznych kremow?

Pozdrawiam Czarownice.
Avatar użytkownika
M.C.
 
Posty: 3816
Dołączył(a): Cz, 03.03.2005 22:15
Lokalizacja: Redwood City, CA

Postprzez Małgosia Sz Cz, 05.01.2006 18:56

Emciu, oj cieszę się, że doszło, bo już się naprawdę bardzo zastanawiałam, czy to w ogóle zostało wysłane:)) Ach, to z Wrocławia to się też ogląda!! Tam właśnie Mariusz Lubomski pięknie śpiewa "ciągle pada"! Swoją drogą, jak to jest możliwe, że do MarysiB doszło w jakieś 5 dni a do Ciebie w ... 15? AUSTRALIA też górą?!

Erico - dziękuję za VooVoo. "Myślę sobie, że Ta zima kiedyś musi minąć". Trochę trudno uwierzyć ... ale postaram się!!

Spadam do domu. Pa
Małgosia Sz
 
Posty: 7336
Dołączył(a): Wt, 08.03.2005 11:07

Postprzez Magnolia Cz, 05.01.2006 22:01

hey

coś mi dziś było nie halo to milczałąm.......
ale już się omiotłam ze złego humoru i ze stresu...... trochę......
chyba się nigdy nie przyzwyczaję do przedziwnych poczynań ludzkich...
ale mhm... ce la vie...

buziaki słońca!
Avatar użytkownika
Magnolia
 
Posty: 3722
Dołączył(a): Wt, 01.03.2005 17:25
Lokalizacja: Mio Destino

Postprzez GrejSowa Cz, 05.01.2006 23:44

Dzizys, ile Wy smarujecie...no, nie idzie się wyrobić z niczym...A w dodatku ktoś mi gwizdnął program AUTOMATYCZNY STRESZCZACZ i AUTOMATYCZNY ODPOWIADACZ. Ciekawe, kogo tu nie ma od dłuższego czasu...hmmm, no, co się tak na mnie gapicie...????

Zmęczona jestem jak cholera jasna, na Hawaje mi się chce, taki mam kaprys. Na drzewo się nie piszę, bo mam lęk wysokości, no i upaść nisko nie bardzo mi się uśmiecha...Ale w drzewie mogę zamieszkać...zawsze chciałam mieszkać w drzewie, ZAWSZE, a Wy..? Ile to się człowiek bajek i filmów w dzieciństwie naoglądał...jakie to pomysły potem do głowy przychodziły...W drzewie jest super!!!

¦cianulka, czy ja mogę sobie na chwilę wyobrazić, że PATRIOTYZM równa się GREJSIZM...? Tak tylko pytam, coś mi ostatnio wyobraźnia szaleje...tylko na chwilę...phi...

Greenw, pozdrów Emilkę. Jestem wtajemniczona.

Pozdrawiam Was dziewczyny!!! Trzymajcie się czego się da!!! Ja na razie krótko i pobieżnie...

Wasz Spróchniały Staroć (WSS Społem, społem z HP ma się rozumieć...)
GrejSowa
 
Posty: 6298
Dołączył(a): N, 27.02.2005 17:55
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Ściana Pt, 06.01.2006 01:42

Sciema. Feelin' alright? Macie na siebie pomysl dzisiaj? U mnie dno. Znowu jestem chora. Nudzi mnie juz ta grypa, no bo ile razy mozna byc chorym w ciagu jednej glupiej zimy? Masza i Teremi - posuniecie sie troszke i zrobicie dla mnie miejsce w izolatce Kredensu? Mozemy pogadac o ksiazkach i zyciu (Teremi, taktownie pomijam filmy. Jak skoczysz pod prysznic, to wtedy Masza i ja skrecimy w rejony filmowe).

Teremi - pierwszy lyk kawy i juz wiem jaka bede ---> senno-denna.

Mashmun - to ja - Twoje Slonce na DNie. Film "Skandalistka" - piekny pomysl. To co? PiszeMY scenariusz? Scena pierwsza: wchodzi Mashmun. Mdleje, czili osuwa sie miekko na ogrzewana podloge. Scena druga: wchodzi Skandalista. Cuci Mashmuna....tak to jakos szlo w moim brudnopisie. Pozdrawiam. Milos.
PS A gdzie nagroda?

Erico - neologizmom zdecydowanie mowiMY TAK! Bez nich jezyk bylby martwy.

Emcia - lekcje kaligrafii to oczywiscie polecam w Azji! Tutaj sztuka kaligrafii ma wieloletnia tradycje. PHI!
PS Z Jacusiem N. to ja, moja Droga, moge nawet poleciec na bezludna wyspe. Lubie takich "dark" swirusow. Chociaz? Mam takiego jednego na co dzien. Kopia. Same labirynty.
Diane K. mowisz? To dlaczego ona tak bardzo chowa szyje i rece (golfik, kapelusik, rekawiczki)? Zmarszczki jako symbol hollywoodzkiej odwagi?! Akurat!

Mashmun - Australia - czek, Hameryka - czek. Azja - zero czek. Zaczynam sie powoli obrazac....Potem walne reke w stol (ze zloscio-zazdrosci). Buuu...

Magnolia - ja tez dzisiaj jakas nie halo. Do przedziwnych poczynan ludzkich juz sie (niestety) przyzwyczailam. Mam je w nosie. Co Cie nie zabije, to Cie wzmocni. Trzymaj sie Siostro-Nie-Halo.

Grejs - zbudujemy sobie miniature Kredensu w hawajskim drzewie, chcesz? Mozemy miec nawet ogrzewana podloge. Phi! Patriotyzm = Grejsizm. Jasna sprawa! Co sie dziwisz? Spadlas z drzewa?

Mashmun wywolala wilka z lasu. Przygladam sie dzisiaj plakatom z filmow. Lubicie polskie plakaty filmowe? Nie nie...nie mowie o tych nu-DNYCH hollywoodzkich plakatach, gdzie to dwojka bohaterow w dentystycznym usmiechu (niech zyja komputery!). Mowie o takim plakacie z dusza. Jakub Erol, Wiktor Gorka, Jan Mlodozeniec, Andrzej Pagowski, Waldemar Swierzy, Wieslaw Walkuski? Piekna sprawa, co?

Pozdrawiam Was Moje Siostry-Czarownice.

PS No i na koniec cytat z filmu:
"But it is women who are the source...the only power. Nature, birth, rebirth. Cliche? Cliche...sure...but true". Phi!
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2618
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Postprzez Ściana Pt, 06.01.2006 05:34

Wy tutaj ciagle o tym deszczu, no to wysznupalam Wam kolejna l-k, deszczowa piosenke. Spiewa Krolowa, czili Madonna. Voila. Parasole w dlonie, kalosze (made in Azja) na nogi i biegiem na spacer. W czasie deszczu dzieci sie nudza? Akurat! Nu-DNO to moze jest jak swieci slonce. Nigdy w deszczowa pogode!!!!

"I feel it, it's coming /boicie sie? Bo ja nie!/

Rain /kazda forma wody dobra/
Feel it on my finger tips /zawsze mam problemy w muzeum, bo MUSZE dotknac wszystkie eksponaty. No musze, inaczej sie udusze/
Hear it on my window pane /to jest najlepsza muzyka na swiecie/
Your love's coming down like /od razu "down", bez sensu....wszystko zrobi, zeby mnie zdolowac/
Rain /cztery litery...sciana, zamknij sie/
Wash away my sorrow /ale by bylo fajnie, gdyby te wszystkie labirynty i zakrety wyprac w pralce...najlepiej z wybielaczem/
Take away my pain /prosze bardzo, moge nawet nadac expressem/
Your love's coming down like /niech zgadne...jak rain?/
Rain /no przeciez mowie...kropelka do kropelki i z malej wody zrobi sie ....ocean/

When your lips are burning mine /ekhm...ekhm...na kaszel najlepsza pajaca/
And you take the time to tell me how you feel /a tu sie usmialam....kity to my, a nie nam/
When you listen to my words /okej...nie powiem, sluchac to potrafisz, nawet sluchasz ze zrozumieniem/
And I know you've heard /no przeciez gluchy nie jestes/
I know it's real /a moze jednak nie...../
Rain is what the thunder brings /z malej chmury duzy deszcz. Z efektami specjalnymi/
I can hear my heart sing /tra la la la/
Call me a fool but I know I'm not /ja Ci dam "fool"/
I'm gonna stand out here on the mountain top /Himalaje, bardzo chetnie. To kiedy lecimy?/
Till I feel your /zgaduj zgadula co ja tam czuje/

When you looked into my eyes /przestan sie rozgladac na boki i spojrz mi prosto w oczy/
And you said goodbye /goodbye to my, a nie nam, panial?/
Could you see my tears /w zyciu sciany!/
When I turned the other way /czili rozgladam sie pod nogami/
Did you hear me say /przeciez nie bede sie powtarzac/
I'd wait for all the dark clouds bursting /uwielbiam to slowo "dark"/
In a perfect sky /nie ma czegos takiego jak "perfect", jest tylko dochodzenie do takiego stanu/
You promised me when you said goodbye /when I said goodbye...roi sie od tych kaczek/
That you'd return when the storm was done /storm na oceanie. U-WIEL-BIAM/
And now I'll wait for the light /szukam latarki. Moze sie nazywac HOPE/
I'll wait for the sun /zaraz sie zrobi slonecznie, przeciez sciana wkleja tekst/
Till I feel you /jak mawia Emcia: you and you and you/

Here comes the sun /to sie nazywa plagiat/
Here comes the sun /ktos juz to kiedys spiewal/
And I say, never go away /nie ma takiego slowa "never". Phi!/

/no i teraz najlepsza czesc tej piosenki, to spiewa Krolowa na dwa glosy, prosze czytac ze zrozumieniem, czili co druga linijke. Taka Kabala/

Waiting is the hardest thing /zdecydowanie TAK!/
It's strange I feel like I've known you before /before, now, after....PRZE-ZNA-CZE-NIE/
I tell myself that if I believe in you /in us?/
And I want to understand /zrozumienie jest podstawa kazdego zwiazku, co nie?/
In the dream of you /trafiony-zatopiony/
More and more /glodna jestem/
With all my heart and all my soul /a gdzie brain?/
When I'm with you /is it real?/
That by sheer force of will /wszystko mozna, wystarczy chciec/
I feel like a magical child /no bez przesady! Im starsze wino, tym lepiej smakuje/
I will raise you from the ground /taka mam moc!/
Everything strange /jakie tam "strange", co to zycia nie znam?/
And without a sound you'll appear /magic znaczy sie. abrakadabra/
Everything wild /mniam mniam/
And surrender to me /nie boje sie. Jestem General/
To love /zgadzam sie/

Rain is what the thunder brings /kaluze, chlapa, krople deszczu na zmarszczkach/
For the first time /kazdy deszcz jest jak pierwszy raz. Mashmun, dostaje nagrode?/
I can hear my heart sing /np deszczowa piosenke/
Call me a fool but I know I'm not /zdecydowanie NIE/
I'm gonna stand out here on the mountain top /ilez mozna szczekac?/
Till I feel your /kleks/

Rain /caly ocean deszczu/
I feel it /sensorycznie wrazliwa jestem/
It's coming /slyszycie?/
Your love's coming down like /niech sie skupie....jak deszcz?/
Rain...." /czek/
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2618
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Postprzez Małgosia Sz Pt, 06.01.2006 12:12

¦ciana, nie bucz... trochę cierpliwości... adres za późno przyszedł, nie pamiętasz? Przypomniała mi się historyjka o mojej przyjaciółce. Spędzam weekend (sorry) w małej miejscowości nad Bugiem. Jestem w miasteczku na targu. Kupuję miód. Wysyłam do niej smsa o treści: kupić Ci miód bo jestem na targu? Odpowiedzi brak. Dzwonię. Nie odbiera. Po trzech dniach, kiedy jestem już w Wwie dostaję odpowiedź: tak, tylko nie gryczany, bo nie lubię. :)) Tak też trochę było z tym Twoim adresem:)) Ale wszystko naprawimy, don't worry.
Scenariusz? Oj trafiłaś z tym omdleniem. "Niech Pan pisze dalej! Ławka, rzeka to banalnie, a ze w kinie to niebanalnie?" Jakoś tak to szło:)
Polskie Plakaty Filmowe lubimy, jasne! Poniżej Waldemar ¦wierzy.
Grejsku, dobrze ze jesteś!

Część 2 po południu. ¦ciskam!
Małgosia Sz
 
Posty: 7336
Dołączył(a): Wt, 08.03.2005 11:07

Postprzez M.C. Pt, 06.01.2006 13:09

Dzien, choc noc jeszcze, HP.

Wpadlam na chwile,

Erica, to ulge czuje, uff.

Magnolia, pamietaj regula 24 godzin...

Grejs w drzewie, a to bedzie wesolo.

Sciana i Grejs w drzewie a to dopiero bedzie wesolo.

Sciana, kolejne zludzenia hollywodzkie mi rozwialas...Diane K mnie trzymala przy zyciu...

No i mam cos do wklejenia.



Rain /kazda forma wody dobra/ (jedni wola deszc, drudzy wola ....)
Feel it on my finger tips /zawsze mam problemy w muzeum, bo MUSZE dotknac wszystkie eksponaty. No musze, inaczej sie udusze/ (eksponaty????)
Hear it on my window pane /to jest najlepsza muzyka na swiecie/ (TO JEST najlepsza muzyka na swiecie)
Your love's coming down like /od razu "down", bez sensu....wszystko zrobi, zeby mnie zdolowac/ (dlaczego od razy "zdolowac", przeciez w gorach tez pa-da)
Rain /cztery litery...sciana, zamknij sie/ (czasami nawet ciagle pa-da)
Wash away my sorrow /ale by bylo fajnie, gdyby te wszystkie labirynty i zakrety wyprac w pralce...najlepiej z wybielaczem/ (eeee, zbyt sterylnie by bylo)
Take away my pain /prosze bardzo, moge nawet nadac expressem/ (a moze wymiana okien jak u Trzynastki? )
Your love's coming down like /niech zgadne...jak rain?/ (przepraszam, czy to juz bylo czy tylko tak mi sie zdaje?)
Rain /no przeciez mowie...kropelka do kropelki i z malej wody zrobi sie ....ocean/ (i do tego WIELKI)

When your lips are burning mine /ekhm...ekhm...na kaszel najlepsza pajaca/ (a na poison oak?)
And you take the time to tell me how you feel /a tu sie usmialam....kity to my, a nie nam/(kici, kici, kici...?)
When you listen to my words /okej...nie powiem, sluchac to potrafisz, nawet sluchasz ze zrozumieniem/ (tylko ze KTOS sluchac nie daje...)
And I know you've heard /no przeciez gluchy nie jestes/ (slyszal deszcz?)
I know it's real /a moze jednak nie...../ (bo w cholere te sny!!!)
Rain is what the thunder brings /z malej chmury duzy deszcz. Z efektami specjalnymi/ (a moze Hollywood sie do czegos nada, pytam niesmialo)
I can hear my heart sing /tra la la la/ (moje serce to bije, a dusza spiewa, phi)
Call me a fool but I know I'm not /ja Ci dam "fool"/ (a to byl Prima Aprilis)
I'm gonna stand out here on the mountain top /Himalaje, bardzo chetnie. To kiedy lecimy?/(leaving on a jet plane?)
Till I feel your /zgaduj zgadula co ja tam czuje/ (zlota kule?)

When you looked into my eyes /przestan sie rozgladac na boki i spojrz mi prosto w oczy/(za dlugo sie z Gejszami przestawalo, 'ey?)
And you said goodbye /goodbye to my, a nie nam, panial?/ (ale trzeba wyczuc kiedy wyjsc ot co!)
Could you see my tears /w zyciu sciany!/ (common!!! lzy to deszcz to ocean to woda!!!)
When I turned the other way /czili rozgladam sie pod nogami/ (czyzby to byly poczatki PO-KO-RY)
Did you hear me say /przeciez nie bede sie powtarzac/ (przeciez powtorkom mowimy tak!)
I'd wait for all the dark clouds bursting /uwielbiam to slowo "dark"/ (wiadomo 4X...)
In a perfect sky /nie ma czegos takiego jak "perfect", jest tylko dochodzenie do takiego stanu/ (a perfect dream, hi hi hi)
You promised me when you said goodbye /when I said goodbye...roi sie od tych kaczek/(roi sie od tych obietnic)
That you'd return when the storm was done /storm na oceanie. U-WIEL-BIAM/ (CHEK!)
And now I'll wait for the light /szukam latarki. Moze sie nazywac HOPE/ (DAWN? u mnie tuz tuz doczekam w ciemnosci)
I'll wait for the sun /zaraz sie zrobi slonecznie, przeciez sciana wkleja tekst/ (no mowilam, zaraz bedzie ranek!)
Till I feel you /jak mawia Emcia: you and you and you/ (no przeciez nie znosze samotnosci!)

Here comes the sun /to sie nazywa plagiat/ (bezczelny!)
Here comes the sun /ktos juz to kiedys spiewal/ (ale kto?)
And I say, never go away /nie ma takiego slowa "never". Phi!/ (nie ma takiego slowa always...)

/no i teraz najlepsza czesc tej piosenki, to spiewa Krolowa na dwa glosy, prosze czytac ze zrozumieniem, czili co druga linijke. Taka Kabala/ (taka komplikacja)

Waiting is the hardest thing /zdecydowanie TAK!/ (zdecydowanie NIE!)
It's strange I feel like I've known you before /before, now, after....PRZE-ZNA-CZE-NIE/
I tell myself that if I believe in you /in us?/
And I want to understand /zrozumienie jest podstawa kazdego zwiazku, co nie?/
In the dream of you /trafiony-zatopiony/
More and more /glodna jestem/ (jak widac taktownie przemilczalam powyzsze wersy)
With all my heart and all my soul /a gdzie brain?/ (zastanawia sie)
When I'm with you /is it real?/ (nie, to tylko sen)
That by sheer force of will /wszystko mozna, wystarczy chciec/ (chce mi sie spac)
I feel like a magical child /no bez przesady! Im starsze wino, tym lepiej smakuje/ (i magiczne bardziej tez?)
I will raise you from the ground /taka mam moc!/ (nie watpie, ekhmmm)
Everything strange /jakie tam "strange", co to zycia nie znam?/ (uwielbiam strange)
And without a sound you'll appear /magic znaczy sie. abrakadabra/ (c-i-sz-a)
Everything wild /mniam mniam/ (w-i-l-d, prosze liczyc litery)
And surrender to me /nie boje sie. Jestem General/ (acha....)
To love /zgadzam sie/ (zgadza sie, ona, on, oni, caly swiat)

Rain is what the thunder brings /kaluze, chlapa, krople deszczu na zmarszczkach/ (a zmarszczek niet bo to XXI wiek...)
For the first time /kazdy deszcz jest jak pierwszy raz. Mashmun, dostaje nagrode?/ deszcz?)
I can hear my heart sing /np deszczowa piosenke/ ("dokad plyna lzy, lezka..."?)
Call me a fool but I know I'm not /zdecydowanie NIE/ (tylko fooling around, co?)
I'm gonna stand out here on the mountain top /ilez mozna szczekac?/ (a moze tak skoczyc z tej gory?)
Till I feel your /kleks/ (uwaga uwaga ten fragment tylko dla dzieci powyzej lat 18!)

Rain /caly ocean deszczu/ (jw)
I feel it /sensorycznie wrazliwa jestem/ (jw)
It's coming /slyszycie?/(cisza, slysze cisze)
Your love's coming down like /niech sie skupie....jak deszcz?/ (Sciana, nie znosze jak mi ktos opowiada koniec piosenki!)
Rain...." /czek/ (a miala byc niespodzianka, ech)

Troche sie boje Sciany wiec sie schowam na jakis czas. Milego weekendu. Ide na odwyk.
Avatar użytkownika
M.C.
 
Posty: 3816
Dołączył(a): Cz, 03.03.2005 22:15
Lokalizacja: Redwood City, CA

Postprzez Ściana Pt, 06.01.2006 14:13

Witam HP, a juz w szczegolnosci - Emcie z CA. Mam nadzieje, ze JA dorwe przed tym odwykiem, a jesli nie - to nic to! - odwiedze Ja w tym kukulczym gniazdku. No problem!

Emcia - "czego sie boisz glupia"?
Dla Ciebie mam fragment piosenki. Phi! Tylko fragment, bo to przeciez juz bylo w Kredensie.

"Czego się boisz głupia, /Emcia no czego, a raczej KOGO Ty sie boisz? No i dlaczego?/
Czemu nie chcesz iść na całość, /oko za oko, tekst za tekst/
Czasem warto dobrze upaść, /nic sie nie martw, rozloze jakas mate pod stolem/
Tak niewiele brakowało. /a bys oberwala, ale ten Twoj udawany strach, troche mnie udawanie rozczulil/
Czego się boisz głupia, /nie boj zaby, tfu, sciany/
Przecież to jest takie ludzkie, /ze General rzadzi. Prawda Oczywista/
Że aż wstyd tak nagle uciec, /nie uciekaj na zaden odwyk/
Mała nie bądź taki głupiec". /Mala? Przeciez to piosenka dla Emci, wiec zmieniam na "Emcia nie badz taki glupiec"/.

(Kabaret Elita, Sł. Jan Kaczmarek i Marcin Wolski)

Dobranoc.

PS hi hi...
Avatar użytkownika
Ściana
 
Posty: 2618
Dołączył(a): So, 05.03.2005 01:34
Lokalizacja: KREDENS

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum



cron