deprecha czy przygnębienie

Czasami nie masz zielonego pojecia jak coś zrobić, jak coś działa. Tutaj znający się radzą co i jak.

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Cz, 22.01.2009 01:53

jasne jasne , biedna Pigula, nie mowie nie
nie to co zdradzona żona tego Pana?
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: do Zenobi

Postprzez amc Cz, 22.01.2009 07:04

pigula napisał(a):Nie czytam harlekinów mylisz sie ,zawsze realnie podchodziłam do życia.Wylej z siebie całą żółć i domyślam się co mi napiszesz ...ja Ci Zenka nie odbiłam...Teraz wiem,że muszę uspokoić swoje emocje bo obok mnie są moi pacjenci którzy mnie potrzebują którym ja musze dac ,,kopa " do dalszej walki z chorobą ...a faceci ..no cóż ....coś wyniosłam z tego zwiazku


pigułka
zenką się nie przejmuj
ona z sonieczką tak zawsze
(...) liczba pomysłów, które mi się lęgną w głowie, mnie samą męczy. Sama ze sobą i ze swoją wyobraźnią i swoim entuzjazmem nie mogę sobie poradzić. I co więcej, z upływem lat się to nie zmienia. Koszmar.
KJ
Avatar użytkownika
amc
 
Posty: 8537
Dołączył(a): Śr, 16.01.2008 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: do AMC

Postprzez sonja Cz, 22.01.2009 07:44

amc napisał(a):pigułka
zenką się nie przejmuj
ona z sonieczką tak zawsze
.... co zawsze?
Ostatnio edytowano Cz, 22.01.2009 23:34 przez sonja, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
sonja
 
Posty: 17740
Dołączył(a): Pn, 18.04.2005 23:50
Lokalizacja: z szarości ...

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Cz, 22.01.2009 14:17

Sonija....czemu zatytulowalas ''do zenobi'' ?
amc dala tytul ''do zenobi'' a pisze do pigulki , Ty dalas tytul ''do zenobii'' a piszesz do amc....ale fajnie sie dzis bawimy :D

fajny se podpis walnełam ? chcialam byc trendy...ale nie wiem czy mi wyszło :roll:
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez Krystyna Prezes Cz, 22.01.2009 19:12

Miało być "pomóż mi",ale jak tak sobie czytam,to Zenobia pomaga jak kaszel zapaleniu płuc.
Pigułko - najważniejsze to wyciągnąć wnioski.A ból ,no cóż jest dokuczliwy,ale jak wiesz przechodzi.Proponuję
nagradzać siebie tym co lubisz(książki,słodycze,kino,lenistwo,fryzjer itp).Jedno tylko jest pocieszające- już nie brniesz dalej w to błoto i może to nie jest radosne,ale prawdziwe - to jego żona miała i ma nadal problem i ból,bo trudno jest przejść do normalnego życia po zdradzie faceta,który miał być tylko jej.
Pomyśl o tym,że Ty też przyczyniłaś się do jej nieszczęścia.I wierz mi strata faceta to nie jest największe nieszczęście w życiu.Akurat coś o tym wiem.Trzymaj się.Pozdrawiam.
Krystyna Prezes
 
Posty: 69
Dołączył(a): Wt, 24.07.2007 17:53
Lokalizacja: R

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez sonja Cz, 22.01.2009 19:30

Krystyna Prezes napisał(a):Pomyśl o tym, że Ty też przyczyniłaś się do jej nieszczęścia.
i zjedz cos słodkiego.Ból minie. :(


:roll:
Avatar użytkownika
sonja
 
Posty: 17740
Dołączył(a): Pn, 18.04.2005 23:50
Lokalizacja: z szarości ...

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez sonja Cz, 22.01.2009 23:35

ZENOBIA napisał(a):Sonija....czemu zatytulowalas ''do zenobi'' ?
..poprawiłam.Po prostu napisalam posta a tytuł sie sam zrobił.
Avatar użytkownika
sonja
 
Posty: 17740
Dołączył(a): Pn, 18.04.2005 23:50
Lokalizacja: z szarości ...

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kasja Pt, 23.01.2009 00:47

ZENOBIA napisał(a):jasne jasne , biedna Pigula, nie mowie nie
nie to co zdradzona żona tego Pana?


jak napisze żona to tez ja pociesze, więcej empatii :wink:
Avatar użytkownika
kasja
 
Posty: 723
Dołączył(a): Cz, 31.01.2008 15:26
Lokalizacja: w drodze

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez pigula Pt, 23.01.2009 10:46

Zenka agresja rodzi agresję.Pani Krysiu dzieki za dobre rady nie skorzystam z 1[jedzenia czegos słodkiego]nie mogie sie obzerac bo zrobie sie jak szafa trzydrzwiowa.Pamietam o tym,ze ja tez przyczyniłam sie do tego,że jego żona cierpi.Bardziej cierpi moja ambicja , chętnie strzeliłabym mu w twarz,ale z piąchy.Kiedys sie spotkamy,moze ,ja z racji zawodu on jako pacjent a wówczas :zemsta jest rozkosza Bogów :D .Nie ,nie na pewno bede ratowac jego życie,ale wenflony,cewniki dostanie najgrubsze :lol: wiem jak sobie pomóc ,zaczełam chodzic do psychologa,wierzcie mi ,ze praca,23 lata przy łózku chorego tez spowodowała znaczne obniżenie mojego nastroju,przygnębienie.Zenka nie napiszę Ci gdzie pracuję,ąle jeśli bedziesz miała problem zdrowotny napisz do mnie,pomogię.Nie jestem złośliwa jak Ty....Pracuję dużo po 340 godz w miesiacu + jeszcze chorzy na respiratorach w domu oni dają mi ,,kopa "do życia bo kiedy tak na nich patrze to przychodzi mi bardzo egoistyczna myśl,jestem szczesciarą bo jestem zdrowa,mogię realizowac swoje pasje :) w końcu imię Marzena oznacza ulubienicę Boga a On nigdy mnie nie opuścił,pozdrawiam ,piszczie co sadzicie o zdradzie?Dlaczego ludzie się zdradzają?Nie szanuja sie nawzajem?Jest coś takiego w mojej pracy jak KARTA PRAW PACJENTA długi tekst o prawach i obowiazkach chorego poniewaz każdy musi to przeczytac i podpisac w papierach ,ze sie z tym zaznajomił...droga na skróty mówie ...drogi pacjencie mamy sie nawzajem szanować...ja jestem tu dla pana[i] a pan[i] dla mnie i ten trudny okres pobytu w szpitalu musimy przejsc pomyślnie dla nas obu...działa...czasami :D
pigula
 
Posty: 18
Dołączył(a): Śr, 21.01.2009 15:11
Lokalizacja: gdzieś niedaleko Gdańska

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez amc Pt, 23.01.2009 12:15

teraz zostanę opluta przez wszystkie zdradzone żony

pigułka, facet który ma udany związek i czuje się w tym związku dobrze emocjonalnie nie szuka na boku
a już nie tworzy na tym boku długo trwającego związku
kobieta z resztą też
więc tak owszem powodem radości żony nie byłaś
ale nie jedyną przyczyną zgryzot...

widziałaś "Kobiete zawiedzioną"? to tak odnośnie "udanych" żon...
ale kobiete zawiedzioną w interpretacji KJ
nie w innej
bo mi chodzi żebyś popatrzyła na to na co kładzie KJ nacisk
bo ten text można róźnie interpretować
(...) liczba pomysłów, które mi się lęgną w głowie, mnie samą męczy. Sama ze sobą i ze swoją wyobraźnią i swoim entuzjazmem nie mogę sobie poradzić. I co więcej, z upływem lat się to nie zmienia. Koszmar.
KJ
Avatar użytkownika
amc
 
Posty: 8537
Dołączył(a): Śr, 16.01.2008 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Pt, 23.01.2009 13:16

Jest coś takiego w mojej pracy jak KARTA PRAW PACJENTA długi tekst o prawach i obowiazkach chorego poniewaz każdy musi to przeczytac i podpisac w papierach ,ze sie z tym zaznajomił...droga na skróty mówie ...drogi pacjencie mamy sie nawzajem szanować...ja jestem tu dla pana[i] a pan[i] dla mnie i ten trudny okres pobytu w szpitalu musimy przejsc pomyślnie dla nas obu...działa...czasami :D


udaloby Ci sie może wyjasnic przeslanie tej , wg Ciebie zabawnej ,teoryjki Twej ? szczegolnie ten moment ze ''pacjent jest dla Ciebie '' jest szalenie budujący nastroj tego tu horroru myslowego
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez pigula Pt, 23.01.2009 13:29

Zenobia jestes złośliwa i jak napisał Krzyś nie tylko dla mnie.?Odpisze Ci wieczorem bo własnie wstałam,a spałam na dobę 4 godz i biegnę do kosmetyczki zrobic się na bóstwo.życzę miłego popołudnia
pigula
 
Posty: 18
Dołączył(a): Śr, 21.01.2009 15:11
Lokalizacja: gdzieś niedaleko Gdańska

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Pt, 23.01.2009 13:55

krzyś napisał(a):ZENOBIA, czyli Iwonko, dlaczego masz tak cięty język dla wielu forumowiczów???


co to jest ciety jezyk ?

ps Pigulo , nie wydaje mi sie zebym byla dla Ciebie zlosliwa , ale wiem ze w ''pewnych kregach'' szczerosc kojarzy sie ze zlosliwoscia , no trudno
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kasja Pt, 23.01.2009 22:02

cięty język to nie zawsze szczerość, czasem po prostu niedelikatność, nieuprzejmość, grubiaństwo itd.
Avatar użytkownika
kasja
 
Posty: 723
Dołączył(a): Cz, 31.01.2008 15:26
Lokalizacja: w drodze

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez vivien Pt, 23.01.2009 22:23

.
Ostatnio edytowano Śr, 05.03.2014 20:48 przez vivien, łącznie edytowano 1 raz
vivien
 
Posty: 11942
Dołączył(a): Cz, 09.08.2007 19:38

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez sonja Pt, 23.01.2009 22:29

swiete słowa.
Avatar użytkownika
sonja
 
Posty: 17740
Dołączył(a): Pn, 18.04.2005 23:50
Lokalizacja: z szarości ...

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kasja Pt, 23.01.2009 22:52

e tam, zaraz słodzić...no są takie egzaltowane przypadki, ale szybko dostają po łapach, czyż nie?
Avatar użytkownika
kasja
 
Posty: 723
Dołączył(a): Cz, 31.01.2008 15:26
Lokalizacja: w drodze

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez vivien Pt, 23.01.2009 23:06

,
Ostatnio edytowano Śr, 05.03.2014 20:49 przez vivien, łącznie edytowano 1 raz
vivien
 
Posty: 11942
Dołączył(a): Cz, 09.08.2007 19:38

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kasja Pt, 23.01.2009 23:12

myślę, że znam to forum nieźle...
Avatar użytkownika
kasja
 
Posty: 723
Dołączył(a): Cz, 31.01.2008 15:26
Lokalizacja: w drodze

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez sonja Pt, 23.01.2009 23:14

ja tez znam, i zgadzam sie z viv....
Avatar użytkownika
sonja
 
Posty: 17740
Dołączył(a): Pn, 18.04.2005 23:50
Lokalizacja: z szarości ...

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pomóż mi