Polubiłam smak cytryny na swojej skórze

Tutaj publikujcie swoje opowiadania, scenariusze, felietony, rysunki itp

Polubiłam smak cytryny na swojej skórze

Postprzez Scully Śr, 06.04.2005 14:42

Zapraszam do lektury...
www.scully.blog.pl

Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Scully
 
Posty: 70
Dołączył(a): Śr, 06.04.2005 14:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MarysiaB Pt, 15.04.2005 07:39

Zagladam tu czasami. Duzo ladnych sensualnych zdan. "Mezalians smakow i zapachow." Plus nastroj. Najwazniejszy. Troche czytalam archiwum. Np. o Michale Bajorze. Sarah Brightman - b. lubie. Pisalam kiedys na forum: glos aniola. Zawsze poprawia nastroj, bo odrywa od rzeczywistosci. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
MarysiaB
 
Posty: 2845
Dołączył(a): Śr, 02.03.2005 09:22
Lokalizacja: Melbourne

Postprzez Maria Pt, 15.04.2005 07:44

Marysiu B, co jeszcze odrywa od rzeczywistosci ? Chcialabym dzis zastosowac cos nowego. Co jeszcze Ci pomaga "odleciec", kiedy tego potrzebujesz ?
Avatar użytkownika
Maria
 
Posty: 102
Dołączył(a): Śr, 16.03.2005 13:38
Lokalizacja: Krak

Postprzez MarysiaB Pt, 15.04.2005 07:55

Ucieczki w rozne rzeczy, miejsca, zalezy od sytuacji i "gestosci" nastroju, np. spacer, ksiazka, muzyka noca, schowanie sie pod koc, przespanie spraw, generalnie - samotnosc i szukanie wowczas siebie, godzenie sie przede wszystkim ze soba. Nie wierze, ze ktos moze pomoc w takich sytuacjach. Wybieram przezycie do glebi. Mimo cierpienia. Wielu osobom pomaga wzmozona aktywnosc, zagubienie sie w sprawach, skupienie sie na innych. Wszystko zalezy od naszej indywidualnosci, zyciowej odpornosci itd. Mi sprawy tez pomagaja, ale jakby w drugiej kolejnosci, najpierw jest ucieczka i wyciszenie.
"Butelka bialego wina bezbolesnie przechodzi przez gardlo, zacisniete od beznadziejnych lez." /Scully/ Mario, bardzo serdecznie Cie pozdrawiam.
Ostatnio edytowano Pt, 15.04.2005 08:15 przez MarysiaB, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
MarysiaB
 
Posty: 2845
Dołączył(a): Śr, 02.03.2005 09:22
Lokalizacja: Melbourne

Postprzez Maria Pt, 15.04.2005 08:15

Dziekuje Ci, Marysiu za odpowiedz. W podobny do Twojego sposob szukam ucieczki od rzeczywistosci, kiedy jest mi zle. Tak naprawde to wiem, ze czlowiek musi sobie pomoc sam, nawet w psychologow za bardzo nie wierze (tzn. mysle, ze oni moga wspierac, ale cala "robote" trzeba wykonac samemu ) . Ale jestem juz troche zmeczona rozmowami ze soba . Czasem trace dystans do siebie i tego co mnie spotyka, dlatego dobrze porozmawiac z kims innym , przejrzec sie w kims z zewnatrz. Najlepiej w kims zyczliwym.

Slucham muzyki, czytam, kontempluje rozwijajace sie liscie drzew i paki kwiatow za oknem. Probuje koncentrowac sie na wszystkich dobrych bodzcach, ktore niesie wiosna. Zapachy, kolory, swiatlo. To troche medytacja, zeby choc na chwile uciec od mysli, ktore zaprzataja glowe.

Biore sobie do serca slowa Stanislawskiego " Z wszystkiego, co przezywasz rob sztuke". Staram sie. Zeby kazde doswiadczenie, nawet bardzo bolesne przekuc na cos dobrego, jakos je wykorzystac.

A ze ciezko jest... Nikt nie dostal gwarancji od losu, ze zawsze bedzie mu sprzyjal.

Przepraszam za poranne marudzenie. To w ogole nie przystaje do tego, co sie dzieje w naturze.
A moze przystaje ? Moze to tez jest jakies odrodzenie ? No, koniec czegos jest rownoczesnie poczatkiem.
Avatar użytkownika
Maria
 
Posty: 102
Dołączył(a): Śr, 16.03.2005 13:38
Lokalizacja: Krak

Do MB

Postprzez Scully Wt, 19.04.2005 12:03

Marysiu, chcialabym do Ciebie napisac na e-mail. Podaje swoj scully.fbi@interia.pl
Czekam malujac poranne pejzaze przy filizance slodkiej chwili. Dziekuje. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Scully
 
Posty: 70
Dołączył(a): Śr, 06.04.2005 14:38
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez MarysiaB Śr, 20.04.2005 05:17

Scully, nie wiem, co Ci w tej chwili napisac. Blizsze kontakty z ludzmi, mimo ze sporadyczne i czasami tylko przez komp., ostatnio /przedostatnio zreszta tez/ jakos mi nie wychodza. W nastepnym zyciu i innym wcieleniu 'wezme sie w garsc' /jak ja kocham takie zdanka!/ i moze sprostam ogolnym oczekiwaniom. Teraz czesto slucham 'Edenu' Sarah B. Lekki, wibrujacy sopran. Mozna zamknac oczy i przeczuc to nastepne zycie. Dla rownowagi blaznuje na forum. Przy wrodzonej ironii i autoironii to mi akurat czasami wychodzi. Dziekuje, przepraszam i pozdrawiam. M., psuj pospolity.

Ps. Twoje zdania - nie-zdania naprawde lubie. Czasami przepisuje na kartke przy komp. Tez maja swoja muzyke. Niezle komponuja sie z 'Edenem'.
Avatar użytkownika
MarysiaB
 
Posty: 2845
Dołączył(a): Śr, 02.03.2005 09:22
Lokalizacja: Melbourne

Marysiu:)

Postprzez Scully Śr, 20.04.2005 08:33

Jakze mam sie gniewac. Pozdrawiam. I zagladaj czasem na bloga. Na slowo, na slodka chwile. Scully
Avatar użytkownika
Scully
 
Posty: 70
Dołączył(a): Śr, 06.04.2005 14:38
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Wasza twórczość