Esej o tym, o czym powinien być Esej

Tutaj publikujcie swoje opowiadania, scenariusze, felietony, rysunki itp

Esej o tym, o czym powinien być Esej

Postprzez wiktor Pt, 17.06.2005 12:45

Esej o Tym, o Czym Powinien Być Esej, Czyli Niezupełnie Wiadomo, o Czym

Ostatnio zastanawiając się nad istotą tekstów, które ostatnio czytałem, zauważyłem przerażającą zależność – prawie wszystkie czytane przeze mnie teksty są obrzydliwie realistyczne! Suche fakty i obrazy. Potworność.

Dlatego starając się jakoś od tego odosobnić, piszę...

Rozprawkę o Czymś Całkowicie Nierealnym, Czyli o Bliżej Nieokreślonej Przyszłości.

Jak często obawiacie się przyszłości? – Raz na dzień? Częściej? – Typowe powody to...

- zbliżający się nieubłagalnie sprawdzian z fizyki,

- topniejące w zastraszającym tempie oszczędności lub

- znikające chipsy w torebce podczas oglądania telewizji...

A czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad...

- zamianą społeczeństwa na istoty lustrzankowe,

- zamianą słów i obrazów na nędzne i puste cyfry (mające swój początek w kodzie html),

- utratą otoczenia ludzi czerpiących radość z imp- i eks-presji?

Jeśli twoja odpowiedź brzmi nienienie, to pora się oderwać od rzeczywistości i sobie pogdybać, pomarzyć i pogadać ze swoim wyimaginowanym rozmówcą, który zawsze potakuje i się zgadza, a także rzuca od niechcenia inteligentne i wspaniałe komentarze. Jeśli twoja odpowiedź brzmi nienietak, to oderwij się na krótki okres od tych osób i zadaj sobie jeszcze raz pytanie pierwsze i drugie. Jeśli twoja odpowiedź brzmi taktaktak, to nie czytaj tego eseju, chyba że bardzo chcesz...

Czy to nie jest straszne, że kiedyś ludzkość może zostać zastąpiona przez obrzydliwie futurystyczne twory ludzkiej techniki? Z pewnością brzmi to nierealnie i głupio, popieram. Ale wiele stanowisk i funkcji mogą zastąpić niezupełnie naturalne twory ludzi. To jest obrzydliwe! Przychodzisz, dajmy na to, do kwiaciarni:

- Co po-dać?

- Poproszę coś dla narzeczonej: ambicje, piękno i odrobina próżności.

- Co po-dać? - Poproszę kilka róż, goździków, bez wstążek...

- Co po-dać? - Róże – sztuk cztery, goździki – sztuk cztery, wstążki i ozdoby – brak.

- Sześć-dzie-siąt PLN, dwa-dzieś-cia gr, dzię-ku-ję.

Przecież to koszmar! Moderne śmieci nie mogą aż tak wkroczyć do naszego życia!

A czy nie byłaby okropna lustrzanka osobowościowa? Po całym świecie chodziłyby miliony Janów Kowalskich. Chodziliby oni do teatru i się nudzili, bo ci, co przygotowywali ten spektakl, mieliby takie same zdolności, co widzowie. Publiczność ziewałaby jednym długim i standardowym ziewem.

Czyż to nie wspaniałe, że każdy z nas jest inny? Ma inne przyzwyczajenia, zdolności. Ma inną osobowość. W tym Bóg się naprawdę postarał.

A to, co tworzymy? Począwszy od „Kubusia Puchatka” po „Sklepy cynamonowe”. Od „Stworzenia Adama” do „autoportretu” Pablo Picasso. Jest to świetne. I znów widmo przyszłości: standardowa księgarenka ze standardowymi księgarzami i standardowymi regałami, na których będą stały (na baczność) standardowe i jednakowe książki.

Każde nasz dzieło jest inne. Wykonywane jest z różnym zapaleniem. Czasem na zimno: jedna strona tekstu dziennie. Czasem notatki są sporządzane na serwetce, na dłoni, ważnym dokumencie, na banknocie, na stole, na dziecku tudzież innym podłożem będącym na podorędziu. Dzieła różnią się formą, rodzajem, gatunkiem, typem, przesłaniem itp. itd. etc.

Każdy z nas niech dziękuje szanownej Wenie, że jest aż tak niesprawiedliwa!
Avatar użytkownika
wiktor
 
Posty: 15
Dołączył(a): Cz, 16.06.2005 11:42
Lokalizacja: Boles

Postprzez Pitek Pt, 17.06.2005 18:05

Ciekawy tekst. Miło się czyta. :)
Pitek
 
Posty: 8
Dołączył(a): Śr, 15.06.2005 09:29

Postprzez rayen Pt, 17.06.2005 19:20

KAŻDY Z NAS JEST INNY to faktże.....
rayen
 
Posty: 996
Dołączył(a): N, 27.02.2005 17:35


Powrót do Wasza twórczość