Piersi kurczaka w sosie śmietanowo-estragonowym (MNIAM!)

Smacznie

Piersi kurczaka w sosie śmietanowo-estragonowym (MNIAM!)

Postprzez pinesska Pn, 16.05.2005 20:12

Piersi z kurczaka w sosie śmietanowo - estragonowym
(przepis zmodernizowany osobiście przeze mnie; potrawa, która zawsze się udaje, myślenia nie wymaga, trochę czasu tylko zabiera, na łopatki powala, wykarmić nią można oddział wojska, bo syta jest, jak mało co)

Co mieć musisz:
* 2 duże piesi z kurczaka (mogą być tez z indyka. Ja nawet z indyka preferuję, bo im większe, tym lepiej. Poza tym muszą być one ładne, bez żadnych fafrocli, chrząstek, kostek, tłuszczów itd)
* cebula - dość duża
* łyżeczka suszonego estragonu (fantastyczna przyprawa, którą odkryłam właśnie pierwszy raz te piersi robiąc. JEST ONA NIEZBEDNA - 1,25zł mała torebka w jakimkolwiek sklepie - nie zastąpi jej natka, majeranek, czy jakiekolwiek inne zielsko, bo TYLKO estragon ma taki cudowny, specyficzny, gorzkawy odrobinę smak)
* śmietana - może być 30%. Teoretycznie powinno być jej ok. 0,5 kubeczka, ale ja wlewam "na oko" i to mniej, lub więcej wychodzi
* prawdziwe masło - do smażenia piersi - żadna oliwa tego nie usmaży tak, jak masło
* sól, pieprz
* łyżeczka mąki ziemniaczanej do ewentualnego zagęszczenia sosu

Umyj piersi i natrzyj je estragonem, niewielką ilością soli i pieprzu. Pokrój cebulkę w plasterki i obłóż pierś nimi właśnie. Wpakuj to wszytko (piesi z przyprawami, obłożone porządnie cebulką) do jakiegoś naczynia, zawiń folią (nie aluminiową, tylko tą drugą) i włóż do lodówki. Możesz teraz pójść pod prysznic, ogolić się, uprasować sobie spodnie, obejrzeć serial, wypić piwo z kolegami na drugim końcu miasta - a piersi niech sobie dochodzą. Moje dochodziły nawet całą noc i były pyszne, ale jak się uprzesz, to już po godzinie możesz zająć się piersiami na nowo.

Wyjmujesz piersi z lodówki i zdejmujesz z nich cebulkę i estragon. Estragon nie może się spalić podczas smażenia, wiec zeskrobujesz go z piersi łyżeczką mniej lub bardziej dokładnie i odkładasz do oddzielnego naczynia celem dalszego wykorzystania. NIE MYJ ICH CZASEM (TYCH PIERSI)!

Rozgrzewasz masło na patelni. Nie wiem, ile tego masła - zobaczysz - rozgrzewasz tyle, by przysmażyć piersi na złoto. Obie w miarę jednakowo. W międzyczasie siekasz zdjętą wcześniej cebulkę i estragon na barrrdzo drobniuśko. Jak posiekasz, dodajesz do piersi. Pilnuj, by się nie przypaliło - cebulka ma się zeszklić, estragon zrobić trochę bardziej zielony, a piersi mają być lekko złotawe.
Nieźle pachnie, co?
Teraz dodajesz ok szklankę wody i dusisz ok. 30-40 minut. Fajnie, żeby to było przykryte. Zaglądaj często i pilnuj, by mięso było przekręcane, ale by się nie rozleciało. Piersi muszą być cały czas w całości. Jeśli uznasz, ze za mało wody - dolej. Jeśli będziesz miał jej za dużo - odparuj. Dodaj śmietankę - na wspomniane oko...

A teraz bardzo ważny moment - mój ulubiony:-)
Wyjmujesz piersi i kroisz skośnie, jak pieczeń, na takie talarki.
Wracasz do sosu i zagęszczasz go - według potrzeby - odpowiednią ilością mąki ziemniaczanej. Sos musi być na małym ogniu, a ty wlewaj mączną wodę powoli, bo choć niewinnie wygląda, po kilku sekundach robią się z wody kluseczki, a sos z kluseczkami nie jest dobry... Musisz więc być skoncentrowany i wlewać miksturę wolno, pamiętając, by nie przestawać mieszać. Mieszać, to ty musisz, jak wariat! Nie przestawaj, mieszaj, mieszaj...
Jak już sos będziesz miał aksamitny, jak jedwab pozwalam ci go posmakować...
...
...
Możesz dosolić, jeśli uznasz, ze za mało soli..
Układasz teraz talarki piersi na talerzach i polewasz tym pysznym sosem właśnie.
Do tego mogą być ziemniaki lub ryż i obowiązkowo jakaś surówka z kapusty pekińskiej, pomidorów, czy zwykła sałata z winegretem, albo....




BROKUŁY Z KAPARAMI


* brokuły
kilkanaście kaparów
1 ser mozarella - ten najmniejszy
2 łyżki oliwy z oliwek
odrobina soku z cytryny (ODROBINA)
2 małe ząbki czosnku
tymianek (aczkolwiek niekoniecznie)
sól, pieprz

Brokuły - ugotuj, jak brokuły. Ja niedawno się dowiedziałam, że prawidłowo gotowane brokuły, to wrzucenie do osolonego wrzątku na 3 minuty pod przykryciem. TRZY MINUTY i są takie... al'dente.
Po trzech minutach - wyjmujesz, odsączasz i studzisz. Odcedzasz kapary z zalewy i dodajesz do brokułów. (Niedawno dowiedziałam się, ze kapary, to nie są wcale grzyby, tylko pączki nagietka w marynacie... Wiedziałeś?)
Masz już te brokuły z kaparami, teraz sos.
Miażdżysz czosnek nożem na desce - podejrzałam, jak to robił Pascal, ale nie cholery, tak zmiażdżyć nie umiem, bo mi czosnek strzela spod noża na całą kuchnię. Niemniej jednak, jak już dopadnę i za którymś razem uda mi się poskromić owy czosnek, dodaję go do dwóch łyżeczek oliwy, wrzucam do tego tymianek cytrynowy sok (odrobinę - kilka kropel tylko), sól i pieprz.
Polej tym brokuły i na sam koniec dodaj pokrojony ser mozarella. Bardzo delikatnie wymieszaj.

---------------------------------------------------------------------------------

Sam kurczak zajmie Ci czasu niedużo – poczekać na niego tylko trzeba, jak on w tej lodówce – co do reszty – to sam widzisz…
W zależności od tego, kogo na ową kolację zapraszasz, co zamierzasz przygotować, z sexem, czy bez sexu, jak podać, co słuchać, ile świeczek itd.. przygotowanie może zająć Ci od 1,5 godziny do 5 nawet (zakładając, ze musisz: zmienić pościel, ogolić się, pójść do fryzjera, pozmywać po całym tygodniu, włączyć pranie i wprawić się w nastrój randkowy).

Smacznego życzę!
pinesska
 
Posty: 21
Dołączył(a): Pt, 06.05.2005 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez marzena.marcinczak Pn, 16.05.2005 22:05

może być pyszne, jutro wypróbuje...
Avatar użytkownika
marzena.marcinczak
 
Posty: 70
Dołączył(a): Cz, 17.03.2005 20:18
Lokalizacja: Zaborów

Postprzez pinesska Wt, 17.05.2005 16:32

jest pyszniutkie!!!
Kurczak smakuje inaczej, nie jakoś tak... bardzo ekstrawagancko, ale - no ten estragon nadaje takiego specyficznego smaczklu :)
Napisz, jak wysżło :)
pinesska
 
Posty: 21
Dołączył(a): Pt, 06.05.2005 22:03
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Nutka Wt, 17.05.2005 20:44

no to trzeba zakasac rekawy i przyrzadzic owo cudo:)
Avatar użytkownika
Nutka
 
Posty: 39
Dołączył(a): Pn, 28.02.2005 20:55

kapary

Postprzez nata Wt, 17.05.2005 21:54

Pinessko - wzruszyłaś mnie tymi "grzybkami" Kapary ZAWSZE były roślinkami, no częściami roślinek. Te prawdziwe to z kaparowatych roślin tropikalnych, natomiast samemu można zrobić marynując pączki kwiatowe nasturcji. Pozdrawiam - Renata
nata
 
Posty: 488
Dołączył(a): Śr, 11.05.2005 22:11
Lokalizacja: z Poznania

Postprzez duska38 Wt, 17.05.2005 22:03

PINESSKA! Dawno, oj dawno nie czytałam przepisu z takim NATCHNIENIEM! To jest napisane z takim jajem...że proponuję zabrac się za tworzenie KSIĄŻKI KUCHARSKIEJ...Dużo jest ich na rynku - ale ta zapewniam (w takim języku) ZROBI PRAWDZIWĄ FURRORę! Przepis wypróbuję NAPEWNO ! a notkę z czasem też sklecę .Pozdrawiam D.
Avatar użytkownika
duska38
 
Posty: 429
Dołączył(a): Pt, 25.03.2005 16:37
Lokalizacja: Nareszcie - na SWOIM miejscu :)))

bleee

Postprzez asica.p Śr, 18.05.2005 13:27

mi to wyszlo paskuudne, albo nie pasuje mi smak estragonu
Avatar użytkownika
asica.p
 
Posty: 492
Dołączył(a): Wt, 08.03.2005 17:54
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Piersi kurczaka w sosie śmietanowo-estragonowym (MNIAM!)

Postprzez xlamusx So, 25.07.2015 16:33

Jakoś mnie też to nie przekonuje...
xlamusx
 
Posty: 3
Dołączył(a): Pt, 24.07.2015 21:02


Powrót do Przepisy kulinarne



cron