deprecha czy przygnębienie

Czasami nie masz zielonego pojecia jak coś zrobić, jak coś działa. Tutaj znający się radzą co i jak.

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez nemo Cz, 29.01.2009 01:49

?
300 dni później. wszystko było tak samo....
wszystko się zmieniło. i to był konstans.
Avatar użytkownika
nemo
 
Posty: 5282
Dołączył(a): Pt, 26.10.2007 21:01
Lokalizacja: Milano Parano

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez Krystyna Prezes Cz, 29.01.2009 09:03

Soniu,chyba niedokładnie przeczytałaś moje poprzednie wypowiedzi,bo wcale postępowania piguły nie pochwalam,a Zenobia -przyznaj,niekoniecznie wypowiadała się elegancko.No i ja też mam prawo spojrzeć na sprawę z mojej strony.A złośliwość,no cóż,chyba trochę mnie poniosło,ale jakoś nie przepadam za kopaniem leżących.I chyba rzeczywiście :Amen.
Krystyna Prezes
 
Posty: 69
Dołączył(a): Wt, 24.07.2007 17:53
Lokalizacja: R

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez amc Cz, 29.01.2009 17:27

nemo napisał(a):?


TO BYŁO DO prezesowej
dobrze gada
dać jej wina
(...) liczba pomysłów, które mi się lęgną w głowie, mnie samą męczy. Sama ze sobą i ze swoją wyobraźnią i swoim entuzjazmem nie mogę sobie poradzić. I co więcej, z upływem lat się to nie zmienia. Koszmar.
KJ
Avatar użytkownika
amc
 
Posty: 8537
Dołączył(a): Śr, 16.01.2008 15:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez Krystyna Prezes Cz, 29.01.2009 18:33

Dziękuję za wino,było pyszne.A szczególnie w Waszym towarzystwie.
Wszystkiego dobrego.
Krystyna Prezes
 
Posty: 69
Dołączył(a): Wt, 24.07.2007 17:53
Lokalizacja: R

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez Anioł Stróż Pt, 30.01.2009 12:22

Pigułko,jak się trzymasz?
Nadzieja matką mądrych.
Avatar użytkownika
Anioł Stróż
 
Posty: 217
Dołączył(a): Śr, 21.01.2009 09:24
Lokalizacja: z serca

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez pigula N, 01.02.2009 09:22

Dzięki trzymam się dobrze,ostatnio nie wchodziłam na forum bo nie miałam czasu.Moja koleżanka która weszła na forum i przeczytała wszystkie moje i wasze wypowiedzi była przerazona,powiedziała mi ,że nie myślała,że ja tak to przeżywam.Z zewnątarz twarda jak skała a w środku rozklekotane emocje hihi.Będzie dobrze musi być dobrze za 2 tyg lecę do córki i na razie o tym myślę.Wybieram się dzisiaj z koleżanką do kina na film pt.,,Droga do szczęścia"Idziemy popłakac w kinie a potem na piwo..Zeniu nie użalam się nad sobą ja myślę ,że moja praca w dużej mierze sprawiła też to ,że nie umiem poradzić sobie z emocjami.Dawniej to przebolałabym rozstanie i starała się szybko zapomnieć ,ale ja już nie mam jak wy po 20.30 parę lat jestem od was starsza i inaczej patrze na niektóre problemy.Nawet myślałam,że może przekwitam hihi,ale nie hormony sa ok.Słusznie Hertiage napisał,ze faceci zawsze pozostaną dziećmi,pozdrawiam i życzę miłego dnia
pigula
 
Posty: 18
Dołączył(a): Śr, 21.01.2009 15:11
Lokalizacja: gdzieś niedaleko Gdańska

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Wt, 10.02.2009 19:57

pigula napisał(a):..Zeniu nie użalam się nad sobą ja myślę ,że moja praca w dużej mierze sprawiła też to ,że nie umiem poradzić sobie z emocjami.

hm...jak sie czujesz w tej pracy ?
... to na pewno piekny zawód , choc ciezki i odpowiedzialny , wymagajacy wyjatkowej odpornosci z jednej strony i milosci, szacunku do ludzi z drugiej , nie na darmo sie mowi ze wymagajacy ''powolania'' aby sie w nim dobrze czuc

co u Ciebie....lepiej ?
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez Anioł Stróż Śr, 11.02.2009 10:41

jak miło czytać życzliwą Zenobię :) od razu lepiej :)

pozdrawiam serdecznie :)
Nadzieja matką mądrych.
Avatar użytkownika
Anioł Stróż
 
Posty: 217
Dołączył(a): Śr, 21.01.2009 09:24
Lokalizacja: z serca

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kinia0406 Śr, 11.02.2009 11:10

...
Ostatnio edytowano Pt, 29.05.2009 01:24 przez kinia0406, łącznie edytowano 1 raz
kinia0406
 
Posty: 12698
Dołączył(a): So, 07.05.2005 19:15

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Śr, 11.02.2009 13:37

no cóż...Anioly najwidoczniej miewają problem z ocena sytuacji , ale co sie dziwić ...
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kinia0406 Śr, 11.02.2009 15:43

...
Ostatnio edytowano Pt, 29.05.2009 01:24 przez kinia0406, łącznie edytowano 1 raz
kinia0406
 
Posty: 12698
Dołączył(a): So, 07.05.2005 19:15

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kreska Śr, 11.02.2009 16:13

...
Ostatnio edytowano N, 31.05.2009 15:18 przez kreska, łącznie edytowano 1 raz
"(..) Koło półkula. Koło. Koło wszystko.
Na samym końcu jest maleńka kropla. "
kreska
 
Posty: 1813
Dołączył(a): Śr, 04.01.2006 16:36

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kinia0406 Śr, 11.02.2009 16:45

:shock:
kinia0406
 
Posty: 12698
Dołączył(a): So, 07.05.2005 19:15

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez edith. Śr, 11.02.2009 16:57

Krzyś, a tak często doswiadczasz tego jadu czy co?
Avatar użytkownika
edith.
 
Posty: 500
Dołączył(a): Wt, 30.12.2008 12:10

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kinia0406 Śr, 11.02.2009 17:01

...
Ostatnio edytowano Pt, 29.05.2009 01:24 przez kinia0406, łącznie edytowano 1 raz
kinia0406
 
Posty: 12698
Dołączył(a): So, 07.05.2005 19:15

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kinia0406 Śr, 11.02.2009 17:04

...
Ostatnio edytowano Pt, 29.05.2009 01:24 przez kinia0406, łącznie edytowano 1 raz
kinia0406
 
Posty: 12698
Dołączył(a): So, 07.05.2005 19:15

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Śr, 11.02.2009 17:05

masz bbabo placek...
Krzys , a dopiero co szukales mnie po forumie ''bo lubisz ze mna pogadac'' /Twoje slowa , jako i te ze ''lubisz mnie''/
rozbrajajaca labilnosc faceta :D
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez kinia0406 Śr, 11.02.2009 17:08

tu było coś co mogłoby kogoś załamać, a powinno być Obrazek
Ostatnio edytowano Śr, 11.02.2009 17:28 przez kinia0406, łącznie edytowano 1 raz
kinia0406
 
Posty: 12698
Dołączył(a): So, 07.05.2005 19:15

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez ZENOBIA Śr, 11.02.2009 17:16

:D ....Krzys...a to jednak cos utargowalam u Ciebie , alez Ty jestes wielkoduszny, no prawdziwy łaskawca :lol:

a tak w sumie to Ty sie poczules opluty tu kiedy przeze mnie ? tym jadem :wink:
odniosłam sie.
Avatar użytkownika
ZENOBIA
 
Posty: 3139
Dołączył(a): Cz, 30.10.2008 17:35

Re: deprecha czy przygnębienie

Postprzez Anioł Stróż Śr, 11.02.2009 17:25

matko...załamujecie mnie swoim poziomem...napisałam pełna życzliwości,ale rzeczywiście z Wami tak nie można...chyba zapomnieliście już dawno co to jest życzliwość,bezinteresowność i uśmiech...
po prostu przykre... :(
Nadzieja matką mądrych.
Avatar użytkownika
Anioł Stróż
 
Posty: 217
Dołączył(a): Śr, 21.01.2009 09:24
Lokalizacja: z serca

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pomóż mi