przez Ania z Myslenic N, 09.03.2008 15:10
Do B.
płaczę za Tobą wierszem
przezroczysta kropla opornie spływa
po śnieżnobiałej kartce papieru
ja
zwierzątko bez grubej skóry ,
Słyszę symfonię jęku ścinanego przez Ciebie drzewa
o 24.00
obgryzłam dwa paznokcie
oglądając pod mikroskopem
budowę anatomiczną mojego wiersza
pojawiły się czarne plamy
jęku
zbrudziły alfabet
MOJE POkolenie
Moje pokolenie
patriotyzm niczym rzecz chowa
w czarnej szkatułce , na strychu
obok puszek Coca-coli
i resztek niedopalonego tytoniu
Nie zna historii , wierzy w Ponowoczesność
Zarówno w sztuce jak i w życiu
Hołduje zupie Campbelle.
Śmieszą ich ci heroiczni bohaterowie
z bagnetem na ramieniu
z chlebakiem na sprzężonych , wygiętych
przez daty- plecach
i krew polska , którą pachną dopiero co obłocone murawy
z posiniałymi na uboczu tarczami .
Trójwymiarowy samolot odlatuje
do Irlandii.