Jestem juz tylko
nikczemna suka
palaca dookola wszystkie mosty
ktorymi moglbys do mnie
wrocic
me bladoniebiesie spojrzenie
nie wyraza juz nic
a ty sam nie potrafisz juz z niego
czytac
zimne dlonie
nie nadaja juz zadnego ksztaltu
i nawet sobie nie wyobrazasz
jak pozory moga cholernie
mylic
Cóż, twój pierwszy wiersz był naprawdę świetny. Ten mi się nie podoba. Ta "suka" rzeczywiście jest niczym szorowanie po szkle. Cała reszta jest za bardzo oczywista i jakoś pozbawiona tego wszystkiego co cechowało tamten, czyli brak porównań i metafor na rzecz dosłowności.