przez Szczęściara So, 19.03.2011 00:07
Uuuu,a Milord stwierdził, że za bardzo interesują mnie sąsiadujące pokoje...Nie było to zbyt na temat, ale w tym kontekście "wierszowanym" zgadzam się: trzeba żyć tak, starać się z wszystkich sił, aby nikt nie musiał siedzieć w pokoju sam na sam "jeno z kompem". Nawet jeśli kochasz pobyć sam. Pobyć- nie "być". Tak szybko mijamy...w czasie,i ludzi,... szkoda wielka, gdy siły witalne przeznaczamy jeszcze na walkę. Lepiej na poszukiwania, baczne słuchanie i patrzenie w około. Odnajdywanie dobrych ludzi. Bliskich. Czułych. Nie ma uniwersalnych metod, miejsc- jeden odnajduje szybciej, inny męczy się, gryząc palce z bezsilności... ale...cóż warte życie bez prób?
Życzę Ci tego
/nie bądź/
-empty
-wszystkim