Cześć, mam krótkie pytanie do osób, które mają doświadczenie z leczeniem obniżonego nastroju/depresji. Czy komuś realnie pomogły leki albo terapia? Jak to u Was wyglądało w praktyce?
Trochę boję się farmakologii i skutków ubocznych, ale widzę, że sama rozmowa może nie wystarczać. Jeśli ktoś poleci dobrego psychologa albo psychiatrę w Krakowie, chętnie przyjmę namiary.
